Reklama

Reklama

Lewica chce rozwiązania stowarzyszenia Marsz Niepodległości

Lewica złożyła do prezydenta stolicy i prokuratora okręgowego w Warszawie wnioski o rozwiązanie stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Działalność tego stowarzyszenia "wykazuje rażące i uporczywe naruszanie prawa" - uzasadnia Lewica swoją inicjatywę.

Wnioski o wystąpienie do sądu w sprawie rozwiązania Stowarzyszenia Marsz Niepodległości skierowane są do Prokuratora Okręgowego w Warszawie Mariusza Dubowskiego i prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Reklama

"Działalność stowarzyszenia Marsz Niepodległości wykazuje rażące i uporczywe naruszanie prawa oraz postanowień statutu. Powtarzające się naruszenia prawa karnego i administracyjnego wykazują, że nie ma warunków do przywrócenia działalności Stowarzyszenia zgodnej z prawem lub statutem" - czytamy we wniosku, pod którym podpisali się szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski i wiceszefowa Monika Pawłowska.

Wiceszefowa klubu Lewicy powiedziała, że "jest niedopuszczalne, że jakieś bojówki chodzą po ulicach, podpalają, rzucają racami, niszczą domy, biją ludzi, bo dochodziło podczas środowego marszu do regularnych walk ulicznych i to walk z policją".

Lewica zawiadamia prokuraturę ws. Bąkiewicza

To nie pierwsza reakcja Lewicy na zdarzenia, do których doszło w Warszawie w środę 11 listopada. W czwartek ugrupowanie złożyło w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście zawiadomieni po podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa stowarzyszenia Marsz Niepodległości Roberta Bąkiewicz.

Dotyczy on "podejrzenia popełnienia przestępstwa na szkodę w sprawstwie pomocniczym, polegającego na narażeniu ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, naruszeniu nietykalności funkcjonariusza, niszczenia mienia znacznej wartości przez Roberta Bąkiewicza, który umożliwił wywołanie pożaru nieruchomości w Warszawie, narażając na utratę zdrowia lub życia jej mieszkańców oraz naruszenia nietykalności i czynne napaści na funkcjonariuszy Policji w dniu 11 listopada 2020 roku".Bąkiewicz odnosząc się do inicjatyw Nowoczesnej, Polski 2050 i Lewicy ws rozwiązania stowarzyszenie, którym kieruje, powiedział PAP, że wnioski te "nie mają żadnych podstaw prawnych" i że "środowiska lewicowe łączy wrogość do idei patriotycznej i katolickiej, stąd ten zgiełk i zarzuty".

W stronę policjantów poleciały kamienie i race

Zgodnie z Prawem o stowarzyszeniach sąd na wniosek prokuratora lub organu nadzorującego (jest nim starosta powiatu na terenie, którego mieści się siedziba stowarzyszenia) może rozwiązać stowarzyszenie, gdy jego działalność wykazuje rażące lub uporczywe naruszanie prawa albo postanowień statutu i nie ma warunków do przywrócenia działalności zgodnej z prawem.

W środę ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. Zgody na jego organizacje, z uwagi na pandemię, nie wydał prezydent Warszawy. Zgodnie z zapowiedziami organizatorów, miał się on odbyć w formie zmotoryzowanej, ale jednak wielu uczestników wzięło w nim udział pieszo. Podczas Marszu doszło do starć między demonstrantami a policją; policja informowała m.in., że na rondzie de Gaulle'a w stronę policjantów poleciały kamienie i race; do jednego z mieszkań na Powiślu wrzucono race, co spowodowało pożar. Komenda Stołeczna Policji informowała, że zgromadzenie pieszych jest nielegalne. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy