Reklama

Reklama

Kwiatkowski: Ustawa nie legalizuje małżeństw osób tej samej płci

Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski zapewnił, że uchwalona dziś ustawa Prywatne prawo międzynarodowe nie legalizuje zawierania małżeństw przez osoby tej samej płci. Posłowie PiS uważają, że istnieje taka obawa i sygnalizują zaskarżenie ustawy do TK.

W głosowaniu Sejm odrzucił zgłoszone przez PiS w drugim czytaniu poprawki do projektu ustawy. Jedna z nich dodawała zapis, że "małżeństwem w rozumieniu niniejszej ustawy jest tylko związek kobiety i mężczyzny; nie stosuje się przepisów prawa obcego regulującego związki osób tej samej płci".

Reklama

- Proponowana przez PiS regulacja nie przyczyni się w żadnym stopniu do wzmocnienia rozumienia małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny w prawie polskim. Może natomiast powodować liczne wątpliwości interpretacyjne - powiedział Kwiatkowski, odnosząc się do zarzutów posłów PiS, że ustawa umożliwi zawieranie w Polsce małżeństw przez osoby tej samej płci.

Minister podkreślił, że nie można stosować przepisów sprzecznych z polskim porządkiem prawnym. Ponadto, jak dodał, w polskim prawie małżeństwo jest definiowane w konstytucji oraz w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. - Tym samym nie ma żadnej wątpliwości, że zgodnie z polskim porządkiem prawnym małżeństwem jest wyłącznie związek kobiety i mężczyzny - podkreślił Kwiatkowski.

Tymczasem PiS zapowiada, że ponownie złoży doprecyzowującą poprawkę w Senacie, a jeśli zostanie ona odrzucona - zaskarży ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. - Z łatwością udowodnimy niekonstytucyjność tej ustawy - przekonywał na briefingu po głosowaniach szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Zdaniem polityków PiS, niedoprecyzowanie zapisów ustawy może spowodować lawinę pozwów ze strony osób homoseksualnych chcących legalizacji swoich związków.

- Jest to wprowadzanie do polskiego porządku prawnego jednopłciowych małżeństw - ocenił rzecznik PiS Adam Hofman. - W roku beatyfikacji Jana Pawła II nie należy robić takich prezentów Polakom - dodał.

- Odrzucając naszą poprawkę, PO jednoznacznie zidentyfikowała swoje poglądy ideologiczne z lewicą - podkreśliła Beata Kempa.

Prawo prywatne międzynarodowe to zbiór norm kolizyjnych, które rozstrzygają, jaki system prawny - np. polski czy obcy - należy zastosować w przypadku transgranicznego obrotu prawnego, np. gdy Polak żeni się z cudzoziemką, albo gdy kupujemy coś przez internet, a sprzedawca jest za granicą. Nad nową ustawą - poprzednie Prawo obowiązuje od ponad 40 lat - Sejm pracuje od listopada 2008 r.

W ustawie w odniesieniu do osób fizycznych zostało użyte pojęcie prawa ojczystego. Jest nim prawo państwa, którego dana osoba jest obywatelem. Przepisy ustawy rozstrzygają sytuacje wielorakiego obywatelstwa. Gdy jednym z wchodzących w grę obywatelstw jest obywatelstwo polskie, osoba podlega prawu polskiemu. W przypadku cudzoziemców mających obywatelstwo dwóch lub więcej państw zastosowanie znajdzie prawo tego państwa, z którym dana osoba jest najściślej związana.

Ustawa odsyła do prawa europejskiego i umów międzynarodowych; np. w odpowiednich przypadkach o wyborze prawa będzie decydowało unijne rozporządzenie ws. prawa właściwego dla zobowiązań umownych (przez prawników zwane Rzym I) albo rozporządzenie dot. prawa właściwego dla zobowiązań pozaumownych (tzw. Rzym II).

W porównaniu z ustawą z 1965 r. nowością są regulacje dotyczące ubezwłasnowolnienia, dóbr osobistych osób fizycznych i prawnych, pełnomocnictwa, prawa własności intelektualnej i stosunków z udziałem konsumentów.

Dość daleko idące różnice (w porównaniu z poprzednią ustawą) Prawo zakłada, jeśli chodzi o przepisy dotyczące małżeństwa. Dopuszczono m.in. możliwość dokonania przez małżonków wyboru prawa dla swych stosunków majątkowych oraz dla zawartej przez nich majątkowej umowy małżeńskiej. Nowością w przepisach o adopcji jest unormowanie właściwości prawa w sytuacji, gdy dokonują jej małżonkowie, którzy nie mają obywatelstwa tego samego państwa. Natomiast przepis dotyczący alimentów zawiera odesłanie do postanowień konwencji haskiej o prawie właściwym dla zobowiązań alimentacyjnych z 1973 r.

Resort sprawiedliwości, który jest autorem projektu nowego prawa, argumentuje, że rozwiązania z lat 60. XX w., które nadal obowiązują, nie przystają do obecnego ustroju politycznego i społeczno-gospodarczego Polski. Nie odpowiadają takim zjawiskom jak wzmożenie międzynarodowego ruchu osobowego, poszerzanie się przepływu kapitału, towarów i usług, ani integracji europejskiej, której towarzyszą prace nad harmonizacją prawa - napisano w uzasadnieniu projektu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy