Reklama

Reklama

Księżna Sarah Ferguson: Wróciłam do Polski jak do domu

Księżna Yorku Sarah Ferguson spotkała się z lekarzami i dziećmi w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. - Wróciłam do Polski i do Zabrza jak do domu – powiedziała.

Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu jest jednym z czołowych w Polsce i w Europie ośrodków transplantacji serca i płuc, leczący także chorych na mukowiscydozę, których w szczególny sposób wspiera księżna. Jest też ambasadorką British Heart Foundation.

Sarah Fergusson spotkała się w Zabrzu z lekarzami i dziećmi po przeszczepach, wśród których są też osoby chorujące na mukowiscydozę. - Jestem szczęśliwa, że tu jestem. Jadąc tu, rozmawiałam z córką przez telefon. Jesteś w domu - powiedziała - i tak się czuję - mówiła  Sarah Fergusson.

"W pewnym sensie Polacy uratowali mi wtedy życie"

Wspominała, jak na początku lat 90. babcia udzieliła jej rady: jeśli ciężko ci żyć, idź i zrób coś pożytecznego. Wkrótce potem znalazła się w Polsce i odwiedzała szpital w Zabrzu.

Reklama

- Usłyszałam tam bardzo głośno płaczące dziecko, to była Ania - nigdy jej nie zapomnę - która płakała z bólu. Pielęgniarka powiedziała mi, że nie są w stanie skutecznie pomóc wszystkim dzieciom, bo nie mają leków i narzędzi. Przez wzgląd na moją babcię i na Anię zdecydowałam, że muszę wesprzeć ten zespół i dzieci z Polski, założyłam fundację Children in Crisis. W pewnym sensie Polacy uratowali mi wtedy życie. Jeżdżę teraz po świecie i staram się być głosem tych, którzy tego potrzebują - opowiadała księżna Yorku.

Po oficjalnej części spotkania Sarah Fergusson rozmawiała z dziećmi po przeszczepach i z ich rodzicami, siedząc na podłodze. Wypytywała o historię ich choroby, o to, jak się teraz czują i jakie mają plany na przyszłość. - Musisz mieć teraz nowe życie - powiedziała do chłopca, który niedawno otrzymał nowe serce.

- Wszystko co robicie w tym szpitalu, i jako naród, daje nadzieję wielu ludziom - podkreśliła, wspominając wielu polskich przyjaciół i współpracowników.

Lekarze opowiadali o stażach w Wielkiej Brytanii

Lekarze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, w tym jego dyrektor prof. Marian Zembala, opowiadali z kolei o swoich stażach w Wielkiej Brytanii, które pomogły im zdobyć bezcenną wiedzę i umiejętności.

- Potem to my szkoliliśmy kolegów z Ukrainy czy z Kosowa - zaznaczył prof. Zembala.

Dr hab. Michał Zembala przedstawił prezentację na temat osiągnięć ośrodka, również w trudnym okresie pandemii. W 2020 r. kierowany przez niego zespół przeprowadził 83 transplantacje serca, plasując się w ścisłej czołówce w Europie. W tym roku w Zabrzu przeprowadzono blisko 60 przeszczepów serca.

Mama Brunona: Jestem zaskoczona jej otwartością

Trzy tygodnie temu przeszczep serca przeszedł w ŚCCS 10-letni Bruno, który w czwartek przygotowywał się już wraz z mamą do wypisu.

- Jestem zaskoczona jej otwartością, serdecznością, rzeczywiście cały czas się uśmiecha - opowiadała po rozmowie z księżną mama Brunona, pani Monika.

W ŚCCS z powodzeniem przeprowadzono też trzy transplantacje płuc u pacjentów, których płuca całkowicie zniszczył koronawirus. Wśród nich była 38-letnia kobieta, która w ciąży ciężko zachorowała na COVID-19, a po rozwiązaniu była leczona w Zabrzu za pomocą ECMO i przeszła przeszczep płuc. Swoją córkę zobaczyła po raz pierwszy 2,5 miesiąca po porodzie, kiedy opuściła zabrzański szpital. 

W ŚCCS przeprowadzono też dotychczas dziewięć przeszczepów płuc u dzieci, z których większość chorowała na niszczącą płuca i inne narządy mukowiscydozę. Zabrzańscy lekarze zwracają uwagę na potrzebę zapewnienia tym pacjentom w Polsce dostępu do nowoczesnych leków opóźniających rozwój choroby i oddalających w czasie konieczność przeszczepu płuc.

Księżnej Yorku towarzyszyła podczas wizyty w Śląskim Centrum Chorób Serca pracująca dawniej w tej placówce, a obecnie mieszkająca w Londynie dr Gabriela Mercik. Również w czwartek w Rudach Raciborskich z udziałem księżnej otwarto założoną przez dr Mercik klinikę medycyny estetycznej "Dr. Gabriela Clinic". W programie wizyty brytyjskiej arystokratki w Polsce jest też udział w koncercie charytatywnym Fundacji "MukoHelp" i związana z tym wizyta w Jarosławiu.

Pochodząca z arystokratycznej rodziny Sarah Ferguson była w latach 1986-1996 żoną syna królowej Elżbiety II, Andrzeja. Para doczekała się dwojga córek.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje