Reklama

Reklama

Kryzys w Zjednoczonej Prawicy. Włodzimierz Czarzasty z propozycją dla opozycji

- Jest kilka wniosków z tej sytuacji. Pierwsza teza, która ciśnie mi się na usta, to koniec walk na opozycji. Jestem zwolennikiem ścisłej współpracy w ramach opozycji demokratycznej. Mówię o PSL-u, mówię o Platformie Obywatelskiej - oznajmił we wtorek (22 września) Włodzimierz Czarzasty w programie "Graffiti" na antenie Polsat News.

Prowadzący program Piotr Witwicki pytał wicemarszałka Sejmu, czy propozycja "ścisłej współpracy" dotyczy również Konfederacji.

Reklama

- Konfederacja na pewno jest opozycją. Tylko opozycja prawdziwa jest do tego momentu, gdy nie zaczyna współpracować z władzą. Jeżeli by mnie pan zapytał, czy ufam Konfederacji, tobym powiedział: nie ufam - odpowiadał Czarzasty.

- Jeżeli się stworzą warunki do współpracy z PiS-em, to Konfederacja będzie z nimi współpracować - dodał jeden z liderów Lewicy.

Czarzasty zapewnił w programie Polsat News, że takie momenty jak ten, mogą doprowadzić do przełomu. - Mogą być przyspieszone wybory, może być konstrukcja nowego rządu. Trzeba znaleźć w sobie trochę refleksji - mówię to również do siebie - i przestać się oskarżać i zacząć współpracować - mówił.

- Pojawią się pytania, czy będzie konstruktywne wotum nieufności dla obecnego rządu. Aby to przeszło, trzeba liczyć na Konfederację i mieć wsparcie np. pana Ziobry. Nie rzucałbym za szybko słów na wiatr. Budować coś w opozycji do pana Kaczyńskiego, razem z panem Ziobrą, no to ja mam do tego "zły odruch" - wskazywał wicemarszałek Sejmu.

"Jesteśmy gotowi na przyspieszone wybory"

Czarzasty odniósł się też do ewentualnej współpracy z Rafałem Trzaskowskim, typowanego po wyborach prezydenckich na "lidera opozycji". 

- Ponieważ zadeklarowałem to, co zadeklarowałem, to będę w tym bardzo konsekwentny. Rafał Trzaskowski niewątpliwe ma cechy lidera, pytanie, czy takim liderem chce być. Teraz ma trochę problemów i musi te problemy opanować. Prawdziwy lider umie się dogadać z innymi liderami. W związku z tym stawiałbym na lidera zbiorowego, tym liderem zbiorowym muszą być szefowie Platformy Obywatelskiej, szefowie PSL-u, szefowie Lewicy. Mądrość polega na tym, żeby oni się dogadali w sprawach najważniejszych - mówił, dodając, że "ważnym liderem będzie dla niego ten, który będzie namawiał do współpracy".

Na pytanie, czy "Lewica boi się przyspieszonych wyborów", Czarzasty odpowiedział: "nie".

- Jesteśmy na nie gotowi. Jeżeli ktoś chce współpracować i traktuje opozycję poważnie, to forma startu w tych wyborach powinna być skuteczna. Jeżeli ma być skuteczna, to musi dopuszczać różne formy współpracy również. Jeżeli będzie trzeba współpracować w ramach bloku demokratycznego, to trzeba to zrobić, to wymaga mądrości. Jeżeli trzeba będzie iść oddzielnie, bo to będzie skuteczniejsze - to idziemy oddzielnie - zapewnił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje