Reklama

Reklama

Krystyna Pawłowicz: Strajk kobiet miał też dobre strony

"PiS ustawiono w roli firmującego nie swoją ustawę, a ten projekt zawierał zapisy, z którymi nie można się zgodzić" - zaznaczyła Krystyna Pawłowicz, odnosząc się projektu Ordo Iuris. Wywiad z posłanką PiS, zatytułowany "Strajk kobiet miał też słuszne postulaty", ukazał się na łamach "Super Expressu".

W rozmowie z Mirosławem Skowronem Krystyna Pawłowicz oceniła, że autorzy ustawy wykazali się kompletną nieznajomością psychologii społecznej. "Nie znam posła PiS, który zgodziłby się na karalność kobiet" - podkreśliła.

Reklama

"PiS nigdy nie mówił o 'pełnym zakazie aborcji'. Nie jesteśmy społeczeństwem ultrakatolickim" - dodała.

Pytana o to, czy dostrzega pozytywne strony strajku kobiet, powiedziała, że "w pewnych kwestiach tak".

W jej ocenie za dobre należy uznać to, że protesty pokazały pewne granice i zasugerowały zmianę kolejności prac rządu i parlamentu.

Pawłowicz zaznaczyła jednak, że protesty te "pogłębiły podziały i skłóciły ludzi", a dodatkowo wprowadziły w błąd, "dezinformując wiele kobiet o tym, co robi lub popiera PiS".

Więcej w weekendowym wydaniu "Super Expressu".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy