Reklama

Reklama

Kraków: Prokuratura prowadzi śledztwo ws. zakupu kamienicy przez miejskie biuro

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie prowadzi postępowanie w sprawie kamienicy przy ul. Wygranej 2 w Krakowie. Bada, czy magistrat i Krakowskie Biuro Festiwalowe przed zakupem dopełnili obowiązków i sprawdzili stan prawny nieruchomości. Za kamienicę zapłacono 6,5 mln zł. Zgodnie jednak z prawem mogłaby już dawno stać się własnością gminy za darmo ponieważ zostało za nią wypłacone odszkodowanie.

Krakowskie Biuro Festiwalowe kupiło kamienicę za 6,5 mln zł w 2015 roku od Sławomira Ptaszkiewicza, przedsiębiorcy i byłego radnego miasta z klubu PO.

Reklama

Ptaszkiewicz nabył tę nieruchomość w 2000 roku. - Notariusz ani prawnik nie poinformowali mnie o tym, że było za nią wypłacone odszkodowanie - tłumaczył Interii.

Urzędnicy natomiast argumentują, że w momencie zawierania transakcji księgi wieczyste nie wskazywały na jakiekolwiek wątpliwości dotyczące sytuacji własnościowej.

Potem jednak Ministerstwo Finansów opublikowało na swojej stronie internetowej wykaz kamienic, za które wypłacono odszkodowanie. Na tej liście znalazła się także nieruchomość przy ul. Wygranej. Oznacza to, że mogłaby stać się własnością gminy za darmo.

Potrzebna zagraniczna pomoc prawna

- Sprawa jest skomplikowana pod względem prawnym, m.in. należy sprawdzić okoliczności mające miejsce przed wielu laty. Chcemy też skorzystać z zagranicznej pomocy prawnej - powiedział Interii Mariusz Chudzik, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, do której została przekazana sprawa kamienicy.

Prokuratura bada, czy magistrat i Krakowskie Biuro Festiwalowe przed zakupem dopełnili obowiązków i sprawdzili stan prawny nieruchomości. Śledztwo dotyczy także pracowników ministerstwa finansów, którzy powinni wydać decyzję stwierdzającą przejście na rzecz Skarbu Państwa kamienicy przy ul. Wygranej. Nie zrobili tego choć dawna właścicielka otrzymała odszkodowanie na mocy decyzji z 1966 roku.

Sprawa najpierw trafiła do Prokuratury Regionalnej w Krakowie. Potem jednak Prokuratura Krajowa przeniosła śledztwo do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.

Badają osiem przypadków "dzikiej reprywatyzacji" kamienic w Krakowie

Jak udało się dowiedzieć Interii Amerykańska Komisja Rozliczeń Zagranicznych przyznała za tę nieruchomość odszkodowanie Ewie Silber w kwocie 39 tys. USD wraz z odsetkami. Samo odszkodowanie jednak nie wystarczy, aby nieruchomość stała się własnością gminy. Potrzebny jest jeszcze wpis w księdze wieczystej. O rozpoczęcie takiej procedury wystąpił do Ministerstwa Finansów w 1998 roku Urząd Rejonowy w Krakowie.

Pierwszy obrót nieruchomością nastąpił w roku 1997, a kolejny w roku 1998.

Sławomir Ptaszkiewicz był trzecim nabywcą.

Sprawę kamienicy przy ul. Wygranej 2 o której pisaliśmy w artykule Magistrat zapłacił 6,5 mln zł za kamienicę, która powinna należeć do gminy zgłosiło do prokuratury Stowarzyszenie Miasto Wspólne.

Prokuratura Prokuratura Regionalna w Rzeszowie zajmuje się obecnie ośmioma przypadkami "dzikiej reprywatyzacji" kamienic w Krakowie. - Prawdopodobnie tych spraw z Krakowa będzie u nas jeszcze więcej - powiedział Mariusz Chudzik.

W Polsce jest kilkanaście tysięcy nieruchomości, za które zostały wypłacone odszkodowania. Tylko jednak kilkaset z nich zostało odzyskanych przez gminy.

Wynika to przede wszystkim z braków w dokumentacji w ministerstwie. W okresie PRL nie załatwiono tego od razu po przyznaniu odszkodowań, a potem pojawiły się trudności z uregulowaniem stanu prawnego ze względu na to, że kamienice trafiały do rąk kolejnych właścicieli: głównie notariuszy i biznesmenów.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje