Reklama

Reklama

Kosiniak-Kamysz o kandydatach opozycji na prezydenta: Walczymy o te same głosy

"Sędziowie pokoju, mieszana ordynacja wyborcza, sprawy związane z wyborem prokuratora generalnego w wyborach powszechnych - to będzie w moim programie wyborczym" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Władysław Kosiniak-Kamysz. Lider PSL wskazał także, że jego ugrupowanie poprze "lex Ardanowski" w Senacie.

Wyłom w koalicji w Senacie

Czy PSL zagłosuje za kontrowersyjnym "lex Ardanowski" w Senacie? "Tak. Za dobrymi, ważnymi projektami, ważnymi (PSL zagłosuje z PiS - red.). Ten projekt jest potrzebny" - zadeklarował w Porannej rozmowie w RMF FM Władysław Kosiniak-Kamysz.

Reklama

"Ten projekt jest potrzebny, rolnicy na niego czekają. ASF rozlewa się po kraju, doszedł w woj. wielkopolskiego, lubuskiego, czyli obejmuje wschodnią część naszej ojczyzny, ale też województwa zachodnie" - tłumaczył taką decyzję szef ludowców. Głosy PSL pozwolą PiS po raz pierwszy w tej kadencji przełamać opozycyjną większość w Izbie Wyższej. W rozmowie z Robertem Mazurkiem przedstawił sposób na powstrzymanie dziesiątkującej polskie hodowle choroby Afrykańskiego Pomoru Świń.

Według niego potrzebne są bioasekuracja, odnajdowanie padłych dzików i depopulacja dzików.

Kosiniak-Kamysz był też pytany o swój stosunek do związków partnerskich. "Nie będę wnosił takiej ustawy" - krótko odpowiedział gość RMF FM.

Kandydat PSL-u na prezydenta został też zapytany o to, czy w czasie kampanii prezydenckiej, wśród kandydatów opozycji będzie obowiązywał "pakt o nieagresji". Rywalizujemy ze sobą. Ja nie będę podkładał nikomu nogi, ale będę rywalizował twardo. Walczymy o te same głosy. (...) Ja chcę dyskutować z panią marszałek Małgorzatą Kidawą-Błońską, wzywam ją na debatę. Była kandydatem na premiera, na trzy debaty nie przyszła, więc mam nadzieję, że jak będzie kandydatem na prezydenta, to na debatę przyjdzie. Chciałbym się z nią spotkać - zadeklarował gość Porannej rozmowy.

Robert Mazurek, RMF FM: Kiedy pan ostatnio rozmawiał z Pawłem Kukizem?

Władysław Kosiniak-Kamysz: - Widzieliśmy się na posiedzeniu Sejmu w ubiegłym tygodniu.

I co tam słychać?

- Bardzo dobrze. Jeździ po Polsce, spotyka się, buduje Koalicję Polską. Widzimy się na Klubie Koalicji Polskiej w "Klubie Pod Jaszczurami", w najbliższą sobotę.

Klub Koalicji Polskiej "Pod Jaszczurami".

- Piękna sprawa.

Tak, rzeczywiście, jaszczury będą na was głosować. Zaśpiewa Paweł Kukiz w pańskiej kampanii?

- Wszystko przed nami, rozmawiamy też o poparciu w kampanii.

Pytam czy zaśpiewa, nie o poparcie.

- Paweł Kukiz dostał niesamowity wynik 5 lat temu, jako kandydat rewolucyjny, obywatelski, ponad 20 proc., nikt się tego nie spodziewał, więc chciałbym z tego czerpać.

Czy Paweł Kukiz zaśpiewa w pańskiej kampanii?

- To wszystko przed nami.

Najprostsze pytanie i nic.

- To, co najważniejsze, jego postulaty: sędziowie pokoju, mieszana ordynacja wyborcza, sprawy związane z wyborem prokuratora generalnego w wyborach powszechnych - to będzie w moim programie wyborczym. Wpisaliśmy to w program wyborczy PSL-u, ale to będzie też w programie wyborczym kandydata na prezydenta, moim programie wyborczym.

Sprawdzamy wiarygodność Władysława Kosiniaka-Kamysza, skoro pan już sam ten temat przywołał. Kiedy przypada w tym roku dzień referendalny?

- Nie ma dnia referendalnego.

Jak to? A ja panu przypomnę. 16 października, parę dni po wyborach, w tym studiu, pan mnie, więc jeszcze pamiętam, mówił, na pytanie moje, czy dzień referendalny będzie waszą kartą przetargową w czasie negocjacji o Senat, co pan odpowiedział? "Ależ będzie. W przyszłym roku, w 2020, będzie już dzień referendalny".

- Ten rok 2020 się dopiero rozpoczął. Mamy pierwsze uchwały Senatu wnoszące ustawy do Sejmu, dotyczące np. emerytur i będzie kolejny -  w sprawie dnia referendalnego. Ustawa antykorupcyjna i pakiet demokratyczny już zgłoszone są w Sejmie. To, że nie są jeszcze rozpatrywane, to nie nasza wina. Dobrze, że pan wzywa panią marszałek, ja się do tego dołączę, żeby jak najszybciej podjęła prace nad naszymi projektami.

Nie wzywam pani marszałek. Wzywam pana do tego, by pan spełnił swoją obietnicę.

- Obietnica będzie spełniona, nie możemy wszystkich projektów złożyć w jeden dzień.

Proszę bardzo, program PSL z roku 2019. Pan pewnie nie czyta, nie pamięta, a ja przeczytam: "Ustanowimy jeden stały dzień w roku, w którym...".

- Dzień referendalny.

Mogę dokończyć?

- Proszę bardzo. Jest szansa, żeby czytać program PSL-u nie tylko w porannych rozmowach, ale też w serwisach informacyjnych?

Mogę dokończyć?

- Bardzo proszę.

Bardzo panu dziękuję. "W których będą przeprowadzane referenda dotyczące spraw ważnych dla obywateli" i pan w naszym studiu w październiku mówił, że np. takim pomysłem byłaby sprawa wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich w wyborach powszechnych.

- To też jest wpisane w naszym programie.

I wie pan co? Poza programem nic nie zrobiliście w tej sprawie. Ja panu powiem ile wnieśliście projektów...

- A wie pan, jakie ustawy zostały wniesione?

A wie pan ile projektów referendów wniósł PSL w tym roku, w tej kadencji? Zero.

- Ale nie może wnieść projektów referendów, bo referenda ogłasza np. prezydent wniosku do Senatu i po akceptacji Senatu ogłasza referendum.

Ale zaraz, zaraz. Po pierwsze, możecie rozpocząć kampanię - skoro Paweł Kukiz jeździ po Polsce, to może zbierać podpisy. Skoro macie wpływ na Senat, macie swojego wicemarszałka...

- Ale musi być wniosek prezydenta do Senatu. Najpierw trzeba wygrać wybory prezydenckie, dobrze, tak jest i będzie wniosek o dzień referendalny.

Nie trzeba wygrywać wyborów.

- By poznać jakie projekty złożyliśmy to bardzo chętnie, jest na przykład dobrowolny ZUS, który też był w naszym programie - jest projekt złożony. Ustawa antykorupcyjna? Projekt złożony. Ustawa o emeryturze bez podatku jako projekt obywatelski - będzie pierwsze czytanie w najbliższą środę na posiedzeniu Sejmu. Składamy projekty po kolei z całego programu. Kadencja trwa nie cztery miesiące, tylko cztery lata.

Proszę państwa, są państwo świadkami expose Władysława Kosiniaka-Kamysza w radiu RMF FM.

- Chciałbym, to by była naprawdę wielka sprawa, ale to muszę bardziej rozwinąć skrzydła.

Czy będzie pakt o nieagresji w wyborach prezydenckich między kandydatami opozycji?

- My rywalizujemy ze sobą. Ja nie będę podkładał nikomu nogi, ale będę rywalizował i rywalizował twardo. Walczymy o te same głosy, więc...

Więc nie będzie paktu o nieagresji.

- Ale co to by miało być, ten pakt o nieagresji? Że nie dyskutuję z panią marszałek Kidawą-Błońską? Ja chcę z nią dyskutować, wzywałem ją na debatę, gdy była kandydatem na premiera... Na trzy debaty, bo nawet tutaj do waszego studia nie przyszła, więc mam nadzieję, że jak będzie kandydatem na prezydenta, to na debatę przyjdzie. Ale chciałem się z nią spotkać...

O czym chciałby pan porozmawiać z Małgorzatą Kidawą-Błońską?

- O programie, ze wszystkimi kandydatami.

Tak, ale dlaczego z nią akurat?

- Bo nie miałem okazji się spotkać w wyborach parlamentarnych, a była kandydatką na premiera.

Na kawę się pan umów, jak nie ma okazji się spotkać.

- Jeżeli ktoś zabiega o najwyższe stanowiska, to chce przedstawić swój program, swoje pomysły na Polskę, chce też skonfrontować to z innymi kandydatami.

Panie prezesie, czy zapisał pan już Szymona Hołownię to PSL-u?

- Jak będzie akces - dwie osoby muszą być te, które rekomendują.

Ja np. mogę.

- Bardzo chętnie. Pan redaktor też jeszcze nie wypełnił, wciąż czekamy na ten wniosek. Wiem, że on idzie pocztą.

Ja mam  korespondencyjne koło młodych. Pytam dlatego, że strateg polityczny, Tomasz Karoń mówi, że Hołownia jest zupełnie taki, jak pan. Tylko nie ma swoich obciążeń. Np. takich, że nie podnosił wieku emerytalnego, ale ja widzę wiele podobieństw miedzy  wami. Wy jeżeli idziecie do ludzi, to jesteście, jak taki Chrystus  ze Świebodzina. Mówicie wszystkim: Kochajmy się. Ręce rozłożone.

- To, że zapaliliśmy tymi dobrymi emocjami....

Pan umie tak szeroko rozłożyć ręce, jak Szymon Hołownia?

- Mam duży zasięg ramion, ale nie będę go teraz prezentował. Ten nasz przekaz dotyczący zakończenia wojny polsko-polskiej, relacji międzyludzkich, to wynika i z mojego charakteru i z tego, co robię w polityce od lat.

Ale jesteście tacy sami w tym względzie.

- Ale jest też pytanie o wiarygodność. Ja chodziłem na spotkania z prezesem  Kaczyńskim, jak była sprawa trybunału, przyjmowałem zaproszenie od prezydenta Dudy, buduję okrągły stół.

Ale nie podkradacie sobie przypadkiem pomysłów? On panu podkradł pomysł na "kochajmy się", a pan mu podkrada pomysł na wolontariuszy.

- Są te elementy, które pokazują, że jestem wiarygodny. Mam trudne doświadczenia, również tych decyzji, które były, ale bagaż doświadczeń buduję kandydata, a nie go osłabia. Z szacunkiem podchodzę do jego kandydatury, dobrze, że mówi językiem pokoju, tak. Więcej pokoju, mniej nienawiści. 

To w ramach pokoju sprawdzę pańską wiarygodność. Czy pan w tej sprawie zmienił zdanie? Pan był zwolennikiem zakazania aborcji eugenicznej, czyli zakazania aborcji wtedy, kiedy może urodzić się dziecko kalekie. Jak w tej sprawie prezentują się poglądy Władysława Kosiniaka-Kamysza w roku 2020?

- Od 27 lat nie zmieniła się ustawa aborcyjna i żaden prezydent w ostatnich latach się z tym nie mierzył, to jest pierwsza kwestia.

Pytam jakie są pańskie poglądy w tej sprawie.

- Po też tych doświadczeniach debat w ostatnim parlamencie, zachowanie tego, co dzisiaj obowiązuje, wydaję się najbezpieczniejsze, też z uwagi właśnie na zachowanie spokoju. I są poglądy osobiste...

A jakie jest pańskie zdanie w tej sprawie?

- Zachowanie tego, co obowiązuje dzisiaj.

Czyli nie chcę pan zmieniać ustawy?

- Te debaty, które były w ubiegłym parlamencie były okropne.

Panie prezesie, ja bardzo pana proszę o odpowiedź na pytanie.

- Zachowanie kompromisu aborcyjnego.

To jest pańska odpowiedź?

- Tak, to jest moja odpowiedź, bo po tych debatach...pamiętam naszą rozmowę dla Gazety Prawnej.

W roku 2017 we wrześniu w Dzienniku Gazeta Prawna pan wtedy powiedział: "jestem zwolennikiem zakazania".

- Mówiłem o swoich osobistych poglądach, które zostały też zmierzone z debatą w parlamencie, która niczym nie przyrównywała się do poważnego tematu obrony życia. Trzeba zachować to co jest dzisiaj, bo to gwarantuję przynajmniej, że nie będzie później odbicia ani w lewo, ani w prawo zbyt daleko idące.

Robert Mazurek

Opracowanie: Jonasz Jasnorzewski Justyna Lasota-KrawczykSara BounaouiKarol Pawłowicki Arkadiusz GrochotAdam Zygiel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje