Reklama

Reklama

Korwin-Mikke o zawetowaniu ustawy przez prezydenta: Był pod potwornym naciskiem Kaczyńskiego

Janusz Korwin-Mikke w transmisji na żywo prowadzonej na Facebooku, wypowiedział się na temat decyzji prezydenta ws. zawetowania ustawy o SN i KRS. "Niewątpliwie to jakiś moment historyczny. Prezydent na pewno był pod potwornym naciskiem Jarosława Kaczyńskiego. Stało się niewątpliwie bardzo dobrze" - skomentował Korwin-Mikke.

Reklama

Janusz Korwin-Mikke był pewien, że prezydent na 90 proc. zawetuje ustawy. Według polityka istniał jednak margines szansy, że tak się nie stanie. Wszystko przez naciski ze strony Jarosława Kaczyńskiego i wszystkich zwolenników PiS.

Reklama

"Oczywiście były też naciski z drugiej strony. Sytuacja była taka, że cała uczciwa prawica i cała uczciwa lewica były przeciwko. Złodzieje z Unii Europejskiej, z polskich partii byli za zawetowaniem, a PiS był niestety za tym, żeby ta ustawa przeszła" - podsumował polityk.

Dodał, że powodem wprowadzenia ustaw było zastąpienie sędziów, którzy są lojalni właściwie nie wiadomo komu, bo według Korwin-Mikkego "SB już przecież nie istnieje" - sędziami lojalnymi wobec PiS.

Podał przy tym przykład Mateusza Piskorskiego, oskarżanego o współpracę z Rosją, który "siedzi już ponad rok bez wyroku". 

Polityk stwierdził, że weto prezydenta było słuszne, ale wyraził swoje zdziwienie wobec tego, że Polacy obawiali się, że w Polsce dojdzie do wprowadzenia ustroju autorytarnego. 

"Gdyby groził nam ustrój autorytarny to ja bym się tego nie obawiał. Grozi nam ustrój totalitarny, a to jest co innego. Ustrój nieoparty o autorytet, a o wątpliwe podstawy prawne" - dodał. 

"Jeśli udajecie, że to jest zgodne z prawem, to jest to niemoralne i czegoś takiego popierać nie można. Także stało się niewątpliwie bardzo dobrze" - podkreślił Korwin-Mikke.

Dowiedz się więcej na temat: Janusz Korwin-Mikke

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje