Reklama

Reklama

Kopacz: W czwartek informacja ministra zdrowia ws. in vitro

W czwartek w Sejmie minister zdrowia Bartosz Arłukowicz przedstawi informację bieżącą dotyczącą zapłodnienia pozaustrojowego - poinformowała marszałek Ewa Kopacz. Rząd przygotowuje program refundacji in vitro, z którego w ciągu trzech lat ma skorzystać ok. 15 tys. par.

W poniedziałek resort zdrowia poinformował, że wymogi formalne spełniają tylko dwie z 37 klinik zgłoszonych do konkursu, w którym zostaną wyłonione placówki wykonujące refundowane zapłodnienia in vitro. Jak poinformował resort, kliniki mogą uzupełnić braki formalne w formie pisemnej do dnia 24 maja. W przypadku niedotrzymania tego terminu ich oferta zostanie odrzucona.

Reklama

W konkursie mają zostać wyłonione kliniki, które będą uczestniczyły w programie od 1 lipca do 30 czerwca przyszłego roku. Ich zadaniem będzie zapewnienie kompleksowego dostępu do świadczeń związanych z in vitro. Chodzi m.in. o wszystkie procedury dotyczące przygotowania do pobrania gamet męskich i żeńskich, tworzenie, przechowywanie i zapewnienie bezpieczeństwa zarodków oraz transfer utworzonych zarodków do macicy. Kliniki będą zobowiązane do przestrzegania zasad określonych w programie.

Arłukowicz mówił w ubiegłym tygodniu, że komisja konkursowa będzie pracowała przez kilka tygodni, a każde zgłoszenie będzie szczegółowo analizowane. Minister zaznaczył, że głównym warunkiem udziału kliniki w programie jest zagwarantowanie jakości i bezpieczeństwa in vitro. "Musimy bardzo dokładnie zadbać o to, żeby ta procedura była przeprowadzana w sposób bardzo profesjonalny, w wysokim standardzie europejskim" - powiedział.

Arłukowicz podkreślał, że resort chce podpisać umowy z klinikami do 1 lipca, by tego dnia mogły one przyjąć pierwszych pacjentów. Zaznaczył jednak, że "ta procedura będzie nabierała rozpędu i trudno przyjąć założenie, że 1 lipca wszystkie drzwi klinik przyjmą wszystkich pacjentów, którzy tej procedury potrzebują".

Z rządowego programu refundacji in vitro ma skorzystać w ciągu trzech lat ok. 15 tys. par. By w nim uczestniczyć, nie trzeba być małżeństwem, nie określono bowiem statusu prawnego pary, która może wziąć udział w programie. Będą mogły z niego skorzystać pary, u których stwierdzono bezwzględną przyczynę niepłodności lub udokumentowano nieskuteczne leczenie niepłodności w ciągu ostatniego roku przed zgłoszeniem się do programu.

Do programu kwalifikowane będą kobiety do 40. roku życia. Wykluczone będą kobiety, które miały problemy z donoszeniem wcześniejszych ciąż. Nie przewidziano także dawstwa komórek jajowych lub plemników od innych osób.

Dowiedz się więcej na temat: Ewa Kopacz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje