Reklama

Reklama

Kopacz: Nie przyszłam do rządu, by odgadywać nastroje koalicjantów

- Muszę mieć poparcie własnego rozumu, własnego sumienia i swojego odczucia, które mam wtedy, kiedy rozmawiam z ludźmi. Nie przyszłam do rządu i nie stanęłam na czele rządu koalicyjnego, żeby odgadywać nastroje, które są wśród koalicjantów - powiedziała premier Ewa Kopacz zapytana, czy ma poparcie ludowców w sprawie projektu ustawy o leczeniu bezpłodności.

Precyzuje on m.in. zasady dostępu do procedury in vitro oraz sposób obchodzenia się z zarodkami. - Wiem, co jest moim obowiązkiem. Obowiązkiem premiera jest przede wszystkim rozwiązywanie ludzkich problemów - dodała Ewa Kopacz.

Reklama

Zgodnie z przyjętym przez rząd projektem ustawy, z metody in vitro mogłyby korzystać małżeństwa i inne pary pozostające we wspólnym pożyciu.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje