Reklama

Reklama

Kontrowersje wokół prawa do aborcji. Kampania "Ratujmy kobiety"

Kampania "Ratujmy Kobiety" rozpoczyna zbiórkę podpisów pod swoim obywatelskim projektem ustawy aborcyjnej. Domaga się możliwości legalnego i bezpiecznego przerywania ciąży, zapewnienia kobietom w ciąży pełnej opieki zdrowotnej, dostępu do nowoczesnych metod antykoncepcji i wprowadzenia edukacji seksualnej w szkołach.

Manifestacje zwolenników aborcji

Do podpisywania się pod projektem, a także do zbierania podpisów zachęcała Barbara Nowacka. Mówiła, że ważne jest pokazanie, że w Polsce są nie tylko ludzie o konserwatywnych i ultrakonserwatywnych poglądach.

Reklama

Podpisy rozpoczęto zbierać dziś przed Sejmem w czasie manifestacji pod hasłem "Moje Ciało, Moja Broszka". Uczestniczy w niej kilka tysięcy osób.

Manifestacje zwolenników prawa do aborcji ma miejsce także we Wrocławiu.

"Stop Aborcji"

Równolegle od dziś podpisy pod projektem zaostrzenia ustawy aborcyjnej zbiera komitet inicjatywy ustawodawczej "Stop Aborcji", zarejestrowany w Sejmie.

Ma trzy miesiące na zebranie 100 tysięcy podpisów. Projekt autorstwa "Stop Aborcji" przewiduje prawie całkowity zakaz przerywania ciąży.

Jak mówił w radiowej Jedynce szef inicjatywy Mariusz Dzierżawski, znalazł się w nim zapis, że kto pozbawia życia dziecko poczęte, podlega karze więzienia od trzech miesięcy do pięciu lat. Jeżeli jest to matka, to sąd będzie mógł zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary lub nawet odstąpić od jej wymierzenia.

Obecne prawo dopuszcza przeprowadzenie aborcji w trzech przypadkach: kiedy ciąża jest zagrożeniem dla życia lub zdrowia matki, kiedy badania wskazują na poważne wady płodu oraz gdy ciąża jest wynikiem gwałtu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje