Reklama

Reklama

Komar tygrysi pojawił się w Polsce? Sprzeczne opinie

Według dra Antoniego Winiarskiego, emerytowanego pracownika Uniwersytetu Śląskiego komar tygrysi pojawił się w Polsce. Poinformował o tym "Dziennik Zachodni". Inni naukowcy zaprzeczają jednak tym rewelacjom.

Komar tygrysi, zwany również azjatyckim, naturalnie występuje na terytorium Azji. W Europie pierwszy raz pojawił się w 1975 r. Z najnowszych analiz wynika, że w ostatnim czasie bardzo szybko zasiedla kolejne europejskie kraje. Niedawno pojawił się m.in. u naszych sąsiadów - w Czechach. 

Pierwsza udokumentowana obecność owada w Polsce?

Reklama

Zdaniem dra Antoniego Winiarskiego, emerytowanego pracownika Uniwersytetu Śląskiego, komar tygrysi dotarł też do Polski, a konkretnie - do Katowic. Naukowiec napisał o tym w liście do redakcji "Dziennika Zachodniego":

"28 maja 2019 r. sfotografowałem komara tygrysiego w Katowicach przy ul. Grodowej koło garaży i jest to pierwsze udokumentowane stwierdzone obecności tego owada w Polsce. Komary tygrysie witały mnie, gdy podjeżdżałem samochodem pod garaż. Zwabiało je ciepło silnika samochodu".

Dr Winiarski przesłał również "Dziennikowi Zachodniemu" zdjęcie komara tygrysiego. 

Inni naukowcy uważają jednak, że na tym zdjęciu nie ma komara tygrysiego.

Dr Andrzej Woźnica, dipterolog z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, który skontaktował się w tej sprawie z "Dziennikiem Zachodnim", podważa ustalenia dra Winiarskiego. Jego zdaniem zdjęcie wysłane przez dra Antoniego Winiarskiego "z dużym prawdopodobieństwem przedstawia gatunek komara, który występuje u nas od lat" i nie jest zaliczany nawet do gatunku spokrewnionego z komarem tygrysim.

Dr Katarzyna Rydzanicz, entomolog z Uniwersytetu Wrocławskiego także nie ma żadnych wątpliwości, że sfotografowany przez dra Winiarskiego owad nie jest komarem tygrysim.

Przenosi tropikalne choroby

Ukąszenie komara azjatyckiego wywołuje te same objawy, co ukąszenie naszego rodzimego komara - na ciele pojawia się swędzący bąbel. Owad stanowi jednak o wiele większe zagrożenie z uwagi na to, że przenosi wiele chorób tropikalnych, m.in.:

  • żółtą febrę (gorączka, bóle głowy, czerwone spojówki, żółta skóra, nudności, w zaostrzonej fazie niewydolność narządów wewnętrznych i śmierć),
  • gorączkę Zachodniego Nilu (gorączka, bóle głowy, wysypka, w skrajnych przypadkach zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych),
  • japońskie zapalenie mózgu (łagodne objawy podobne do grypy, w skrajnych przypadkach zapalenie mózgu, niedowłady),
  • Zikę (najczęściej przebiega bezobjawowo lub grypopodobnie z ewentualną wysypką, jednak ukąszenie przez komara przenoszącego wirusa zika kobiety w ciąży jest przyczyną małogołowia u dziecka),
  • Chikungunyę (wysoka gorączka, światłowstręt, wysypka, zapalenie stawów. Prowadzi do przewlekłych uszkodzeń wielostawowych),
  • dengę (gorączka, bóle głowy i stawów, wysypka),
  • końskie zapalenie mózgu (najpierw pojawiają się objawy podobne do grypy, później zaburzenia świadomości, splątanie, senność, śpiączka z napadami drgawek i sztywność karku, a także objawy porażenia nerwów czaszkowych).

Jak rozpoznać komara tygrysiego?

Charakterystyczna cecha komarów tygrysich to biało-czarne paski na całym ciele - przypominają one te, które występują u tygrysa. Owady mogą mieć od 2 do nawet 10 mm wielkości. Najbardziej aktywne są wczesnym rankiem i wieczorem, podobnie jak komary rodzime. Lubią tereny wilgotne i zadrzewione, dlatego najczęściej przebywają wśród drzew i krzewów, blisko powierzchni ziemi. Rozmnażają się zazwyczaj w niewielkich zbiornikach wodnych, a swoje "gniazdo" mogą stworzyć zarówno w naturalnych akwenach, jak i w przypadkowych pojemnikach, np. poidle dla ptaków, czy w pojemnikach na cięte kwiaty.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne