Reklama

Reklama

Kilku posłów KO zagłosowało niezgodnie z rekomendacją klubu. Borys Budka: Będziemy rozmawiać

Lider PO Borys Budka zapowiedział, że władze klubu KO będą rozmawiać z pięciorgiem posłów, którzy nie głosowali za uchwaleniem nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Ocenił też jednocześnie, że prawdziwy problem ze swoim klubem ma szef PiS Jarosław Kaczyński.

Sejm uchwalił piątek w nocy (18 września) nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych. Za jej przyjęciem głosowało 356 posłów, 75 było przeciw, a 18 wstrzymało się od głosu.

Reklama

Zdecydowana większość klubu Koalicji Obywatelskiej również poparła ustawę. Przeciwko głosowało czworo posłów: Jerzy Borowczak, Tomasz Lenz, Magdalena Łośko oraz Kilion Munyama. Posłanka Iwona Kozłowska wstrzymała się od głosu. W klubie KO podczas głosowania nad nowelą ustawy o ochronie zwierząt obowiązywała dyscyplina.

"Kaczyński ma wielki problem"

Lider PO zapowiedział na konferencji prasowej po głosowaniu, że władze klubu będą rozmawiać z posłami, którzy oddali głos niezgodnie z rekomendacją klubu. Podkreślił jednocześnie, że zdecydowana większość jego koleżanek i kolegów poparła ustawę. - To była miażdżąca większość - zaznaczył Budka.

Lider PO zwrócił przy tym uwagę, że w znacznie większym stopniu w głosowaniu nad nowelą podzielił się klub PiS (przeciwko głosowało 38 posłów, w tym m.in. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski oraz posłowie związani z Solidarną Polską, m.in. jej lider Zbigniew Ziobro; 15 posłów Porozumienia wstrzymało się od głosu).

- Jarosław Kaczyński mówił, że tylko ludzie nieprzyzwoici nie poprą takiego projektu ustawy, więc myślę, że Kaczyński ma wielki problem dzisiaj, zbuntowało mu się wielu posłów przy ustawie, która była dla niego priorytetem. Natomiast każdy, kto twierdzi, że można było w tej sprawie ogrywać Jarosława Kaczyńskiego, nie rozumie, że w sprawach, które dotyczą cierpienia zwierząt, takich elementarnych wartości, polityka nie jest ważna - ocenił Budka. Zadeklarował, że "w dobrych sprawach" Koalicja Obywatelska zawsze będzie stawać po stronie wartości.

Pytany o przyszłość Zjednoczonej Prawicy, lider PO powiedział, iż nie wierzy, że koalicja rządząca się rozpadnie. - To jest koalicja oparta na chęci władzy, oparta na tym, żeby mieć jak najwięcej ze spółek Skarbu Państwa, by czerpać jak najwięcej profitów z władzy. Jarosław Kaczyński pamięta, czym skończyły się dla niego przedterminowe wybory - dodał Budka. Podkreślił przy tym jednak, iż bardzo by chciał, aby obecna kadencja Sejmu została skrócona.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy