Reklama

Reklama

​KGP: Ok. 200 policjantów zaangażowanych w sprawę porwanej kobiety

Blisko 200 policjantów było zaangażowanych w uwolnienie żony biznesmena porwanej dla okupu i zatrzymanie sprawców tego przestępstwa; kobieta cała i zdrowa wróciła do bliskich; mężczyźni usłyszeli zarzuty - powiedział w środę komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk.

Komendant główny policji przekazał, że policjanci pracowali intensywnie nad sprawą ponad dwa tygodnie. "Sprawa miała swój początek 13 listopada, kiedy w godzinach popołudniowych 43-letnia mieszkanka woj. śląskiego została zatrzymana do, jak się później okazało, fikcyjnej kontroli drogowej przez osoby używające elementów zbliżonych do policyjnego ubioru" - relacjonował. Kobieta została uprowadzona; za jej uwolnienie zażądano okupu.

Reklama

Szef policji przekazał, że w sprawę zaangażowano blisko 200 policjantów. Pierwsze działania, jak relacjonował, podporządkowano temu, by kobieta została uwolniona. "Ten cel udało się osiągnąć po trzech dniach, po przekazaniu sprawcom żądanego okupu. Kobieta została uwolniona w dobrym stanie zdrowia, bez jakichkolwiek obrażeń" - powiedział.

Nadinsp. Szymczyk podał, że "od 16 listopada prowadzono czynności ukierunkowane na zebranie materiału dowodowego, który miał doprowadzić do zatrzymania sprawców". "Ten efekt został osiągnięty w miniony poniedziałek, kiedy zatrzymano trzeciego z mężczyzn podejrzewanych o dokonanie przestępstwa" - dodał.

Zatrzymani mężczyźni to mieszkańcy woj. śląskiego w wieku: 36, 43 i 52 lata, znani polskiej policji, notowani wcześniej za przestępstwa rozbójnicze, pobicia i udział w grupach zajmujących się obrotem narkotykami.

Jak podaje RMF FM, porywacze zażądali okupu w wysokości 5 milionów złotych. Pieniądze otrzymali, jednak mąż porwanej jednocześnie powiadomił policję.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje