Reklama

Reklama

Kardynał Nycz ostrzega: To groźny precedens

Jak ocenił dziś metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, zapowiedź odwołania dyrektora szpitala im. Św. Rodziny to groźny precedens, uderzający w prawa nie tylko katolików, ale i wszystkich ludzi. Wezwał też władze do skorygowania zapisu o klauzuli sumienia.

- Wyrażam głębokie zaniepokojenie w związku z zapowiedzią odwołania prof. Bogdana Chazana z funkcji dyrektora Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny w Warszawie.

Reklama

Prof. Chazan ma stracić stanowisko z tego powodu, że odwołał się do klauzuli sumienia, która potwierdza jedno z podstawowych praw człowieka - wolność sumienia - napisał kard. Nycz w oświadczeniu opublikowanym w środę na stronie internetowej archidiecezji warszawskiej.

Pełne poparcie dla postawy prof. Chazana

W jego ocenie to "groźny precedens, uderzający w prawa nie tylko katolików, ale i wszystkich ludzi". Podkreślił, że prawo stanowione nie może zmuszać lekarzy do działań wbrew ich sumieniu, a lekarz nie może ponosić konsekwencji z powodu odwołania się do klauzuli sumienia. - Jeśli takie sytuacje zachodzą, należy udoskonalić prawo, a nie karać lekarza - brzmi dalsza część oświadczenia.

Kard. Nycz wezwał "kompetentne władze" do skorygowania zapisu o klauzuli sumienia "w taki sposób, by nie kolidował on z prawem wolności religii".

Metropolita wyraził też pełne poparcie dla postawy prof. Bogdana Chazana, który - jego zdaniem - "stanął w obronie życia od samego poczęcia, ryzykując utratę stanowiska i inne, przykre dla siebie konsekwencje". Zwrócił przy tym uwagę, że prowadzony przez niego szpital cieszy się dobrą opinią i wdzięcznością pacjentów oraz jest chwalony za dobre funkcjonowanie.

Wnioski z kontroli w placówce

W środę prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz poinformowała o odwołaniu prof. Chazana ze stanowiska dyrektora szpitala im. Św. Rodziny. Chazan - powołując się na klauzulę sumienia - odmówił wykonania w szpitalu aborcji, choć były do tego wskazania medyczne ze względu na wady płodu.

Nie wskazał też pacjentce - do czego zobowiązują go przepisy - innego lekarza lub placówki, gdzie można zabieg wykonać. W szpitalu nie poinformowano kobiety też o granicznym terminie wykonania zabiegu przerwania ciąży. Takie nieprawidłowości wykazała kontrola przeprowadzona w tej placówce.

Pod koniec czerwca rzecznik praw pacjenta Krystyna Barbara Kozłowska stwierdziła, że w szpitalu doszło do naruszenia prawa pacjentki do informacji oraz prawa do zgłoszenia sprzeciwu od orzeczenia lub opinii lekarskiej. Karę w wysokości 70 tys. zł nałożył na szpital NFZ.

Zgodnie z ustawą o zawodzie lekarza może się on powstrzymać od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem (z zastrzeżeniem art. 30.) z tym, że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym zakładzie opieki zdrowotnej oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej.

Art. 30. mówi o obowiązku udzielenia pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki. 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy