Reklama

Reklama

Kaczyński: Nie zamykam się na dyskusję także później

Prezes Jarosław Kaczyński powiedział, że zapraszając premier Ewę Kopacz na środowe posiedzenie klubu PiS i SP chciał się przekonać, czy hasło PO "bliżej ludzi" jest hasłem prawdziwym, czy zabiegiem marketingowym. Obawiam się, że to drugie, choć nie zamykam się na dyskusję także później - dodał.

Kaczyński zaprosił we wtorek na wspólne posiedzenie klubów PiS i Sprawiedliwej Polski premier Ewę Kopacz. Od jej obecności na nim uzależnił swój udział w spotkaniu, które w środę po południu odbędzie się w kancelarii premiera. Kopacz zaprosiła liderów partii politycznych. Szefowa rządu poinformowała jednak, że przyjdzie na posiedzenie klubów PiS i SP, jednak podczas kolejnych obrad Sejmu.

Reklama

Podczas posiedzenia klubu na premier czekało wolne miejsce.  

Kaczyński, otwierając spotkanie klubów PiS i SP, podkreślił, że aby skutecznie walczyć w Polsce z biedą, bezrobociem, umowami śmieciowymi, a także rozwiązać "ogromny problem służby zdrowia", trzeba mieć "odpowiedni program działania", ale też "trzeba się liczyć z interesami ludzi, a nie z interesami potężnych grup nacisku". - Można wtedy zrealizować taki program, który na pewno prowadzi do zdecydowanego zmniejszenia bezrobocia. I my taki program mamy, dlatego możemy z podniesionym czołem na te tematy mówić - zadeklarował Kaczyński.

W tym kontekście mówił m.in. o przygotowanym przez jego klub projekcie uchwały ws. Paktu Socjalnego "Bliżej Ludzi" przeciwko ubóstwu i wykluczeniu. Zobowiązywałaby ona posłów m.in. do cofnięcia reformy emerytalnej, wydłużającej wiek emerytalny kobiet i mężczyzn do 67 lat i pomocy dla najbiedniejszych rodzin. Kaczyński oszacował, że realizacja pakietu kosztowałaby 12-13 mld zł.

Szef PiS zwrócił uwagę, że Kopacz głosowała w środę w Sejmie przeciwko wnioskowi formalnemu o zwołanie posiedzenia Konwentu Seniorów, by wprowadzić uchwałę do porządku obrad. - Czyli ta deklaracja "bliżej ludzi" jest deklaracją pustą - ocenił. 

Zapowiedział, że PiS, jak dojdzie do władzy, obniży wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. 

Kaczyński mówił również, że w Polsce "są wielkie sfery nieopodatkowane, są sfery przywilejów, są sfery niczym nieuzasadnionych dochodów i jest jednocześnie ogromna sfera niedostatku, sfera ukrywana, ale istniejąca, bolesna".

Według niego, o tym "muszą myśleć nie tylko ci, którzy są ofiarami tej sytuacji, ale także ci, którzy po prostu odczuwają to, co się nazywa empatią". - Dlatego tak bardzo chcieliśmy dzisiaj rozmawiać na ten temat z panią premier. Chcieliśmy się przekonać, czy to hasło "bliżej ludzi", jest hasłem prawdziwym, czy też to jest kolejny zabieg marketingowy i będzie wszystko po staremu. Ja się obawiam - choć oczywiście nie zamykamy się na dyskusję także później - że będzie to drugie - mówił prezes PiS.

Rzecznik PiS Adam Hofman, dopytywany po posiedzeniu klubu czy prezes Jarosław Kaczyński będzie na spotkaniu z premier Kopacz w Kancelarii Premiera, odpowiedział: "Jeśli będzie sytuacja, w której rozmawiamy o wieku emerytalnym kobiet i mężczyzn, o naprawie służby zdrowia, to wtedy zawsze i wszędzie".

Hofman pytany czy zaproszenie dla Kopacz na posiedzenie klubu PiS i SP jest nadal aktualne, odparł, że "w sprawie wieku emerytalnego i w sprawie tanich leków dla rodzin - zawsze i wszędzie".

Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Kaczyński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy