Reklama

Reklama

Kaczyński: Kongres udany, dobrze przysłuży się Polsce

Lider PiS Jarosław Kaczyński ocenił jako udany kongres swojego ugrupowania, zakończony w niedzielę w Sosnowcu. Jego zdaniem kongres dobrze przysłuży się Polsce i Śląskowi. Wyraził żal, że nie mógł być na Śląsku już w piątek, gdy rozmawiano o sprawach tego regionu.

Ostatnim akcentem trzydniowego spotkania było złożenie kwiatów przed katowickimi pomnikami: dyktatora III Powstania Śląskiego i lidera międzywojennej Chadecji Wojciecha Korfantego oraz marszałka Józefa Piłsudskiego. Działacze PiS przeszli przed obydwa pomniki w pochodzie z katowickiej Archikatedry Chrystusa Króla, gdzie uczestniczyli w niedzielnej mszy.

Reklama

Piłsudski i Korfanty byli w dwóch przeciwstawnych obozach politycznych. W latach 30. ubiegłego wieku Korfanty był uwięziony wraz z innymi przeciwnikami sanacji. Według Kaczyńskiego dziś te przedwojenne różnice nie mają już takiego znaczenia.

- Te historyczne spory dzisiaj nie mają znaczenia. Obydwaj walczyli o Polskę, obydwaj odnieśli sukces. I o to tutaj chodzi - obydwu mamy w polskiej historii i w polskich sercach - powiedział przed pomnikiem Piłsudskiego prezes PiS. Politycy odśpiewali przed pomnikiem marszałka pieśń Legionów - "My, Pierwsza Brygada", a przed monumentem Korfantego - hymn narodowy.

Kaczyński wyraził zadowolenie z efektów trzydniowego kongresu. - Jestem bardzo zadowolony; trochę mi żal, że mnie coś tam dopadło i nie byłem pierwszego dnia, bo miałem wygłosić przemówienie o Śląsku; zdarzyło się inaczej, ale będzie jeszcze okazja - zapewnił prezes PiS. W piątek polityk nie przyjechał na Śląsk, zmagając się z infekcją.

Trzydniowe spotkanie na Śląsku prezes uznał za udane. - Naprawdę udany kongres; jestem przekonany, że będzie służył Polsce, ale będzie też w wielkiej mierze służył Śląskowi - podsumował.

Podczas kongresu Kaczyński ponownie został prezesem PiS. Przedstawił też założenia programu tego ugrupowania oraz plan reformy struktury rządu, po wygranych przez PiS wyborach. Wyraził gotowość partii do rządzenia i wzięcia odpowiedzialności za Polskę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy