Reklama

Reklama

Joanna Scheuring-Wielgus zarzuca Szymonowi Hołowni polityczne wykorzystywanie Strajku Kobiet

"Jak można być takim kłamcą i tak cynicznie wykorzystywać Strajk Kobiet? Pan nigdy nie był z nami. Ma pan jasny pogląd - aborcję uważa ze zabójstwo. Serio, na plecach kobiet chce pan robić politykę?" - zwróciła się do lidera Polski 2050 Szymona Hołowni posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus.

"Panie Szymonie Hołownio, jak można być takim kłamcą i tak cynicznie wykorzystywać Strajk Kobiet, Martę Lempart (jedną z liderek ruchu - red.) i rzesze kobiet? Pan nigdy nie był z nami. Ma pan jasny pogląd - aborcję uważa ze zabójstwo. Serio, na plecach kobiet chce pan robić politykę? Straszne" - napisała posłanka w czwartek (29 października) na Twitterze.

Reklama

Do wpisu Scheuring-Wielgus dołączyła wypowiedź Hołowni w sprawie aborcji opublikowaną w "Rzeczpospolitej". To fragment tekstu Hołowni "Sprawa prof. Chazana" z lipca 2014 r.

"Ja mam w tej sprawie bardzo jasny pogląd. Myślę o życiu tak jak profesor Chazan. I chętnie usiadłbym do poważnej debaty z ludźmi przekonanymi, że dla tego ciężko niepełnosprawnego dziecka lepiej byłoby w ogóle się nie urodzić. Tu na pierwszy plan wysuwa się pytanie kluczowe również w sporze o eutanazję: czy cierpienie unieważnia życie? Czy drastyczne obniżenie 'jakości' egzystencji może być przesłanką jej skasowania?" - pytał Hołownia w przytoczonej przez posłankę wypowiedzi.

Prof. Chazan odmówił wykonania aborcji

W lipcu 2014 r. prof. Bogdan Chazan, wówczas dyrektor warszawskiego Szpitala im. św. Rodziny, do którego zgłosiła się pacjentka w 22. tygodniu ciąży, powołując się na klauzulę sumienia, odmówił wykonania aborcji, choć były do tego wskazania medyczne ze względu na wady płodu. Nie wskazał też pacjentce - do czego zobowiązywały go przepisy - innego lekarza lub placówki, gdzie można zabieg wykonać. W szpitalu nie poinformowano też kobiety o granicznym terminie wykonania zabiegu przerwania ciąży. 

Dziecko urodziło się z ciężkimi wadami, zmarło 10 dni po porodzie.

Reakcja Ogólnopolskiego Strajku Kobiet

Do wypowiedzi Hołowni w kwestii trwających w Polsce protestów odniósł się także Ogólnopolski Strajk Kobiet. 

"Ekhm, protesty nie są po to, żeby pan Hołownia sobie na nich zarobił i wszedł do Sejmu celem urządzenia nam kolejnego katoGileadu, one są o Polskę! W bonusie pouczanie nas przez kolesia w garniturku, jak się robi rewolucję. Nowy poziom telewizyjnej patoopozycji bez skrupułów" - głosi wpis na oficjalnym koncie ruchu na Twitterze.

Hołownia: Ważne, żebyśmy dziś protestowali razem

Protesty w całym kraju wywołało orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który w ubiegły czwartek (22 października) uznał, że przepis dopuszczający przerwanie ciąży w razie ciężkiej i nieuleczalnej wady płodu, jest niezgodny z konstytucją.

Hołownia, komentując orzeczenie TK zaznaczył, że jego osobiste poglądy w sprawie aborcji zawsze były jasne. - Dziś mogę powtórzyć za sędzią TK Leonem Kieresem, który wczoraj zgłosił zdanie odrębne - w moim systemie wartości aborcja zawsze jest złem. Tyle że ja, podobnie jak profesor Kieres, jestem świadomy tego, że w Polsce nie żyję dziś sam i że miliony moich rodaków mojego poglądu w tej sprawie nie podzielają - oświadczył w miniony piątek (23 października) Hołownia.

Na poniedziałkowej (26 października) konferencji prasowej Hołownia zapowiedział przedstawienie w ciągu kilku tygodni białej księgi z konkretnymi rozwiązaniami służącymi rozdziałowi państwa i Kościoła. Podziękował też wszystkim, którzy biorą udział w trwających od czwartku protestach.

- Ważne, żebyśmy dziś protestowali razem, żebyśmy nie popadli znowu w sekciarstwo, nie stanęli przeciwko sobie. Dzisiaj naszym przeciwnikiem jest nieludzka władza, która chce zmuszać ludzi do heroizmu - mówił. Dodał, że państwo może wspierać ludzi w podejmowaniu decyzji, które uzna za słuszne, "ale nie ma moralnego prawa, żeby kogokolwiek do heroizmu zmuszać".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje