Reklama

Reklama

Joanna Mucha: Trudno wskazać lidera opozycji. Myślę, że w krótkim czasie będzie to Szymon Hołownia

- W tej chwili tych liderów jest kilku, ale każdy jest de facto liderem swojego ugrupowania. Mam nadzieję, że dość szybko to się zmieni, bo widząc, co się dzieje w wewnątrz tej organizacji (w ruchu Hołowni - red.), dopiero ją poznaję, to mam wrażenie, że tego nie da się zatrzymać - mówi Joanna Mucha w programie "Gość Wydarzeń" na antenie Polsat News, zapytana o to, kto jest obecnie liderem opozycji.

Przypomnijmy, że Joanna Mucha opuściła Platformę Obywatelską i dołączyła do ruchu Szymona Hołowni. Z kolei jeden z regionalnych liderów ugrupowania Hołowni, Jakub Jakubowski, poinformował o swoim odejściu.

Reklama

- Trochę żałuję, że pan Jakub Jakubowski nie poczekał, że się spotkamy, porozmawiamy i zobaczymy, w jaki sposób będzie się układała nasza współpraca. Natomiast jedno wiem, że pan Jakubowski już wcześniej deklarował, że będzie występował z ruchu. To, że połączył to z moim przyjściem, jest trochę nie fair - oceniła Mucha, pytana o wypowiedź Jakubowskiego, który w wywiadzie dla polsatnews.pl stwierdził, że "nie był przygotowany, żeby obronić wejście do ruchu polityczki, która w ostatnim czasie nie jest znana z jakichś aktywności, ale jest głównie znana z tego, że była twarzą rządu PO, który się skończył i duża część kraju uznała to za dobre". 

- Pan Jakub Jakubowski trochę nam zaszkodził - oceniła na antenie Polsat News. 

"Musimy działać w parlamencie"

- Wiem, że nasz ruch będzie opierał się na stosunkowo niewielkiej grupie już obecnych parlamentarzystów - podkreśliła. - Przez trzy lata (do wyborów - red.) musimy mieć klub parlamentarny, musimy działać w parlamencie, mieć możliwość zgłaszania naszych inicjatyw - tłumaczyła. - Mam nadzieję, że niedługo będziemy mieli koło poselskie - liczy Mucha.  

Jak mówiła, ruch "na pewno będzie budowany w oparciu o nowych ludzi". 

Mucha zapewniła, że jest aktywną posłanką, choć w ostatnim czasie mniej angażowała się w działaniach w ramach PO i tym samym nie udzielała się w mediach. 

Posłanka nie chciała zdradzić, którzy parlamentarzyści dołączą jeszcze do ruchu Hołowni. 

Odejście z PO

Posłanka pytana, za co najbardziej ceni przewodniczącego PO Borysa Budkę, przyznała, że za wiedzę prawniczą, a także za to, że "zebrał wokół siebie grupę ludzi", dzięki czemu został nowym liderem Platformy. 

- Miałam zostać szefową Instytutu Obywatelskiego (think tanku PO), miała przygotowaną koncepcję. Dlaczego nie zostałam, to nie jest pytanie do mnie - stwierdziła. 

Jak mówiła, PO jedynie krytykowała PiS i była totalną opozycją, natomiast Polska 2050 przedstawia konkretną wizję Polski. - Dwa razy PO pokazała, że nie potrafi wygrać wyborów, choć były do wygrania - podsumowała. 

Poprzednie odcinki programu dostępne są tutaj.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje