Reklama

Reklama

Joanna Lichocka: Donald Tusk to zdemoralizowany, cyniczny człowiek

Zdaniem posłanki PiS Joanny Lichockiej kłamstwo jest świadomą metodą działania politycznego Platformy Obywatelskiej. O samym p.o. szefa PO powiedziała: - To zdemoralizowany, cyniczny człowiek, który liczy, że kłamstwo wielokroć powielone, jest odbierane jako prawda.

Podczas poniedziałkowej wizyty w Szczecinie p.o. przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donald Tusk mówił, że "Ewa Kopacz miała już przygotowany projekt, podobny do '500 Plus', z podobnymi skutkami, ale ona była w tym ostatnim roku porządkowana sytuacji po światowym kryzysie finansowym" - powiedział były premier.

"Donald Tusk próbuje wprowadzić opinię publiczną w błąd"

Posłanka Lichocka oceniła, że Donald Tusk nie tylko mija się z prawdą, ale też potwierdził, że "to przede wszystkim zdemoralizowany i cyniczny człowiek".

- Żadnej informacji o wprowadzaniu 500 plus w czasie rządów koalicji PO-PSL sobie nie przypominam i myślę, że nikt w Polsce sobie tego nie przypomina - powiedziała posłanka PiS i wytknęła publiczne wypowiedzi rządzących wtedy polityków PO i PSL, którzy przekonywali, że - jak relacjonowała - "nie ma pieniędzy na takie programy i jest to coś, co zagraża interesom Polski i budżetu, który tego nie wytrzyma, i że wszyscy którzy proponują takie populistyczne programy chcą skierować Polskę na drogę grecką".

Reklama

- Ta próba wprowadzania w błąd opinii publicznej przez Donalda Tuska jest obliczona na to, że on wie, iż sprzyja mu większość mediów na froncie propagandowym Platformy, i że będą one powtarzać jego kłamstwa, i wszystkie inne kłamstwa Platformy, ponieważ powielone po wielokroć kłamstwo jest odbierane, jako prawda - powiedziała. 

Sawicki o słowach Donalda Tuska: Nie przypominam sobie

O wypowiedź Donald Tuska ws. 500 plus za rządów Ewy Kopacz został też poseł PSL Marek Sawicki.

W środę w "Kwadransie politycznym" TVP powiedział, że nie pamięta tej propozycji i takiego zdarzenia. - Nie przypominam sobie, żeby za premier Ewy Kopacz tego typu rozwiązania były proponowane - przyznał poseł PSL.

- Na pewno pamiętam, że mówiła o tym (minister pracy i polityki społecznej w rządzie PO-PSL w latach 2007-2011) Jolanta Fedak. Niestety nie znajdowały one akceptacji u ministra finansów Jacka Rostowskiego, który mówił, że pieniędzy nie ma i nie będzie na takie programy - stwierdził Sawicki.

Jego zdaniem, "dużo programów w zakresie promocji rodziny wprowadził (minister pracy i polityki społecznej w rządzie PO-PSL w latach 2011-2015) Władysław Kosiniak-Kamysz i to się udało". Wskazał m.in. na wprowadzenie rocznego płatnego urlopu rodzicielskiego.

Czytaj też:

Donald Tusk wrócił. Walenciak: Polska chce wodza

Szubartowicz: Polska Tuska czy Polska Kaczyńskiego


Dowiedz się więcej na temat: Donald Tusk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy