Reklama

Reklama

Jest postępowanie sprawdzające ws. słów Jasiewicza

Stołeczna prokuratura wdrożyła postępowanie sprawdzające w sprawie wypowiedzi prof. Krzysztofa Jasiewicza o tym, że "Żydzi jako ofiary Holokaustu sami są sobie winni". Ma 30 dni na wszczęcie śledztwa bądź odmowę.

Zawiadomienie Stowarzyszenia "Towarzystwo Dziennikarskie" o możliwym przestępstwie w związku z wywiadem Jasiewicza dla "Focus Historia Ekstra" trafiło do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów - powiedział we wtorek prok. Dariusz Ślepokura z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Reklama

Dodał, że zgodnie z zawiadomieniem śledczy badają sprawę pod kątem ewentualnego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych oraz publicznego znieważania grupy ludności z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej. Art. 256 i 257 Kodeksu karnego przewidują za to - odpowiednio - do 2 oraz do 3 lat więzienia.

Ślepokura podkreślił, że w postępowaniu sprawdzającym można przesłuchać tylko autora zawiadomienia. Dodał, że gdyby prokuratura chciała przesłuchać autora wywiadu i jego rozmówcę, musiałaby wszcząć dochodzenie.

5 kwietnia Towarzystwo Dziennikarskie zawiadomiło prokuraturę ws. wywiadu z historykiem i politologiem Jasiewiczem, opublikowanego na początku kwietnia w magazynie "Focus Historia Ekstra". Wypowiedzi te bez wątpienia nawoływały do nienawiści - napisano w zawiadomieniu podpisanym przez Seweryna Blumsztajna i Jana Ordyńskiego.

"Żydów zaślepia ich nienawiść i chęć odwetu"

W rozmowie pt. "Żydzi byli sami sobie winni?" Jasiewicz powiedział m.in., że Żydzi jako ofiary Holokaustu sami są sobie winni. "Na Holokaust pracowały przez wieki całe pokolenia Żydów, a nie Kościół katolicki" - mówił badacz. Podkreślił też, że "Żydów zaślepia ich nienawiść i chęć odwetu" oraz że "szkoda czasu na dialog z Żydami, bo do niczego nie prowadzi".

W sprawie wypowiedzi Jasiewicza ma zebrać się kierownictwo Instytutu Studiów Politycznych PAN, w którym kieruje on Zakładem Analiz Problemów Wschodnich. "Wystąpienie prof. Jasiewicza, który znany jest z dużego i reprezentatywnego dorobku, należy traktować jako wyraz jego osobistych opinii. Nie podpisuję się pod żadną z tez, które pan Jasiewicz był uprzejmy w tym wywiadzie wygłosić" - mówił dyrektor Instytutu Studiów Politycznych PAN prof. Eugeniusz Cezary Król.

Redaktor naczelny "Focus Historia" Michał Wójcik przyznał, że poglądy Jasiewicza są "skrajne i bulwersujące". "Postanowiliśmy jednak opublikować ten wywiad, ponieważ naszym zdaniem - jakkolwiek paradoksalnie by to nie zabrzmiało - pokazał coś bardzo ważnego" - napisał Wójcik. Przepraszając "wszystkich urażonych publikacją wywiadu", zaznaczył też, że nie należy utożsamiać stanowiska Jasiewicza z poglądami redakcji. "Pokazaliśmy, że antysemityzm także wśród ludzi nauki nie należy do przeszłości. I że nie można o tym nie pisać" - dodał Wójcik.

Dowiedz się więcej na temat: prokuratura | postępowanie | Żydzi | wypowiedź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne