Reklama

Reklama

Jarosław Kaczyński o ustawie medialnej: Prezydenta można przekonać

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział walkę o przeforsowanie ustawy medialnej. - Ona jest konieczna - podkreślił. Pytany o zapowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy sugerujące, że ustawa zostanie zawetowana, Kaczyński odparł: - Przecież to nie jest osoba, której nie można przekonać.

Jarosław Kaczyński został zapytany przez Polską Agencję Prasową, kiedy Sejm ponownie zajmie się ustawą medialną.

- Nie pali się. Być może ustawa będzie na kolejnym posiedzeniu, które odbędzie się jeszcze we wrześniu. W naszym przekonaniu ustawa medialna jest konieczna z tego względu, że nie ma powodu, by u nas było inaczej niż gdzie indziej. Te wymagania dotyczące limitu kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego już wcześniej obowiązywały, tylko że poprzednia KRRiT - łagodnie określając - miała elastyczny stosunek do obowiązującego prawa - ocenił prezes PiS.
Kaczyński kreślił też obraz rynku medialnego po wejściu ustawy w życie.

Reklama

- Chcę jasno powiedzieć: żadne państwowe spółki - Orlen, PGNiG, banki nie przejmą udziałów TVN, co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości. Przypuszczam, że to w dalszym ciągu będzie kapitał zagraniczny, tylko zgodnie z limitami, które obowiązują w UE. Przypuszczam też, o czym mówię z bólem, że po zmianach, w dalszym ciągu będzie to stacja, która będzie z daleko posuniętym sceptycyzmem odnosiła się do PiS i jej rządów - stwierdził wicepremier ds. bezpieczeństwa.

Pytany o sugestie prezydenta, że może zawetować ustawę medialną, prezes PiS odparł krótko: - Z prezydentem trzeba oczywiście rozmawiać. Przecież to nie jest osoba, której nie można przekonać.

Ustawa medialna

Przypomnijmy, że 11 sierpnia Sejm przyjął nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, która zdaniem jej autorów - posłów PiS, ma na celu uszczelnienie i uściślenie obowiązujących od 2004 r. przepisów, które mówią o tym, że właścicielem telewizji czy radia działających na podstawie polskich koncesji mogą być podmioty z udziałem pozaeuropejskim nieprzekraczającym 49 proc. 

W ocenie opozycji nowelizacja jest wymierzona w stację TVN, której udziałowcem jest amerykański koncern Discovery. Dlatego też określają tę nowelę mianem "lex TVN".

W ubiegłym tygodniu zdominowany przez opozycję Senat opowiedział się przeciwko tej ustawie.

Sugestie prezydenta i jego otoczenia

Ustawą medialną ponownie zajmie się Sejm. Posłowie mogą odrzucić decyzję Senatu bezwzględną większością głosów w obecności minimum połowy ustawowej liczby posłów. Jeśli tak się stanie, trafi ona do prezydenta Andrzeja Dudy do podpisu. Prezydent sugerował, że może ją zawetować. 

W telewizji publicznej podkreślał, że repolonizacja mediów powinna odbywać się "na zasadzie rynkowej". - Po prostu na zasadzie nabycia. Nie przymusowo, na zasadzie, że mamy ustawę i określony termin, co powoduje spadek cen akcji, jeżeli to jest giełdowa spółka - podkreślił prezydent.

Możliwość zawetowania ustawy przez prezydenta potwierdzali jego ministrowie.

- Prezydent mówił o tym wprost - a ja w jego imieniu komunikowałem to stronie rządowej, politycznej, inicjatorom tego projektu - że w tym kształcie jest gotów zawetować tę ustawę - mówił w radiu Zet szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje