Reklama

Reklama

Janusz Cieszyński wraca do rządu. Potwierdziły się informacje Interii

Premier Mateusz Morawiecki przyjął rezygnację Marka Zagórskiego z funkcji sekretarza stanu odpowiedzialnego za informatyzację - poinformował rzecznik rządu. Tym samym potwierdziły się informacje Interii, że to Janusz Cieszyński będzie odpowiedzialny za cyfryzację w ramach KPRM.

Premier Mateusz Morawiecki powołał Janusza Cieszyńskiego na stanowisko sekretarza stanu odpowiedzialnego za informatyzację. Funkcję obejmie od 8 czerwca - poinformował rzecznik rządu Piotr Müller.

O tym, że Cieszyński wraca do rządu, Interia informowała we wtorek

Obecnie sfera cyfryzacji podlega bezpośrednio KPRM. Obowiązki ministra cyfryzacji pełni aktualnie premier Mateusz Morawiecki.

Zdymisjonowany Marek Zagórski kierował resortem cyfryzacji od kwietnia 2018 roku do października 2020. Kiedy ministerstwo to zostało włączone pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, kontynuował pracę w ramach KPRM. Wcześniej sprawował też funkcje w ministerstwach rolnictwa i skarbu - w latach 2006-2007 jako sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Z kolei w latach 2015-2016 był sekretarzem stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa. 

Reklama

Janusz Cieszyński był wiceministrem zdrowia

Janusz Cieszyński w latach 2018-2020 pełnił funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia. Odpowiadał tam m.in. za cyfryzację ochrony zdrowia, w tym za e-recepty. Był także członkiem Komitetu Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji przy premierze. Z Mateuszem Morawieckim współpracował już wcześniej - był jego doradcą w Ministerstwie Rozwoju, a następnie w Ministerstwie Finansów. W latach 2016-2017 kierował Departamentem Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Ministerstwie Rozwoju.

Po rezygnacji z MZ Cieszyński został wiceprezydentem Chełma.

Czytaj także: Eksperci komentują powrót Janusza Cieszyńskiego do rządu 

"Afera respiratorowa"

Nazwisko Cieszyńskiego pojawiło w kontekście zakupu respiratorów w kwietniu ubiegłego roku od firmy należącej - według mediów - do handlarza bronią. Wicepremier Jarosław Kaczyński, szef komitetu do spraw bezpieczeństwa, wydał oświadczenie, w którym poinformował, że decyzja o zakupie została podjęta w oparciu o informacje przekazane przez służby specjalne, a te "nie wiedziały przeciwwskazań". 

- To oświadczenie to potwierdzenie tego, co mówiliśmy razem z panem profesorem Łukaszem Szumowskim od początku tej sprawy. Warto wskazać, że informacje o konkretnych zakupach, które dokonywało ministerstwo, były dostępne na stronie internetowej. To nie jest tak, że ktoś coś w sposób sensacyjny ujawnił - mówił Cieszyński na antenie Polsat News pod koniec stycznia.  

Oskarżenia pod swoim adresem nazywał elementem politycznej walki i zapewniła, że od samego początku tej sprawy resort zdrowia współpracował z CBA, które "pozytywnie zaopiniowało transakcję". 

Janusz Cieszyński znów w rządzie. Politycy komentują 

- To wysokiej klasy specjalista z dużą wrażliwością rynkową, ale też zaufaniem politycznym. Zamówienia cyfryzacyjne to jedne z największych zamówień publicznych. Wokół nich często pojawiało się wiele kontrowersji i kłopotów z realizacją na czas. Janusz na pewno potrafi "dowieźć" projekt do końca - powiedziała Interii była minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, zapytana o powrót do rządu Cieszyńskiego.

Zdaniem opozycyjnego senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego "powrót Janusza Cieszyńskiego to naturalna konsekwencja tego, że handlarz bronią dalej nie zwrócił pieniędzy za niezakupione, a zamówione przez ministra Cieszyńskiego respiratory". - Rozumiem, że teraz pan Cieszyński będzie pracował w rządzie bezpłatnie, odpracowując to, co przez niego stracił Skarb Państwa. Mam tylko jedną prośbę, żeby już nigdy nie odpowiadał za żadne zakupy, bo do śmierci nie zdąży odpracować długów, które narobi - mówi senator opozycji.

- A poważnie, uważam, że ta nominacja do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności zakupów respiratorów nie powinna mieć miejsca - dodał. 

Z kolei według Jadwigi Emilewicz sprawa respiratorów wydaje się być zamknięta. - Każdy z zakupów w MZ był notyfikowany przez właściwe służby. Nie było podmiotu, od którego Ministerstwo Zdrowia kupowało sprzęt bez akredytacji odpowiednich służb. Janusz w czasie pandemii realizował zadania zgodnie z prawem i procedurami "sztabowymi". Dopełniał należytej staranności - co potwierdziły także ustalenia komisji sejmowej - by wszystko odbywało się zgodnie z prawem - uważa była minister rozwoju. 

Czytaj także: Politycy komentują powrót Janusza Cieszyńskiego

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje