Reklama

Reklama

Jan Śpiewak prawomocnie skazany. "Nie zapłacę"

Jan Śpiewak musi zapłacić 5 tysięcy złotych grzywny i 10 tysięcy złotych nawiązki za zniesławienie mecenas Bogumiły Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej. To oznacza, że warszawski sąd okręgowy podtrzymał wyrok niższej instancji - podaje Polsat News.

"To niedopuszczalne. Nie zapłacę tej kary nawet, gdybym miał pójść do więzienia" - powiedział Jan Śpiewak po ogłoszeniu wyroku dla Polsat News.

Reklama

Jak dodał, "fakt wyłączenia jawności uzasadnienia wyroku jest najlepszym dowodem tego, że jest to wyrok polityczny, że jest to przemoc sądowa, wręcz przestępstwo sądowe". Poinformował też, że wystąpi do prezydenta Andrzeja Dudy o ułaskawienie.

Na antenie TVP Info mówił z kolei: "Broniłem wolnych sądów, byłem współorganizatorem jednej z większych demonstracji w lipcu 2017 roku. Dzisiaj bym tego nie zrobił". Dodał, że "wymiar sprawiedliwości wymaga daleko idących reform, demokratyzacji". "Coś trzeba z tym zrobić. Nie może być tak, że to są ludzie wyjęci spod jakiejkolwiek kontroli demokratycznej" - powiedział.

Tuż po ogłoszeniu wyroku na Facebooku napisał jeszcze: "Przegrałem. Sąd uczynił mnie kryminalistą. Za obronę słabszych, za obronę sprawiedliwości. Za ujawnienie, że córka ministra Ćwiąkalskiego brała udział w nielegalnej reprywatyzacji kamienicy na Ochocie jako kurator 120-latka. Jestem jedyną osobą skazaną już dwukrotnie prawomocnym wyrokiem w związku z aferą reprywatyzacyjną. Mimo tego, że udowodniliśmy, że mecenas Ćwiąkalska wielokrotnie nie dopełniła swoich obowiązków, a swoimi działaniami doprowadziła do tragedii i dramatu lokatorów.

13 grudnia to symboliczna data. Mamy sądy rodem z ustrojów autorytarnych. (...)

W całej sprawie chodzi o wpis, który Śpiewak opublikował na Twitterze w październiku 2017 roku, dotyczący córki byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Napisał wtedy: "Boom. Córka ministra Ćwiąkalskiego przejęła w 2010 roku metodą na 118-letniego kuratora kamienice na Ochocie".

Później powtórzył zarzuty.

Na początku tego roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia orzekł, że warszawski aktywista jest winny zniesławienia mecenas Bogumiły Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej. Teraz Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymał ten wyrok.

Śpiewak stwierdził również, że 10 tys. złotych nawiązki, które orzekł sąd traktuje jak "splunięcie w twarz ofiarom reprywatyzacji".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje