Reklama

Reklama

Jan Maria Rokita na RPO? Kolejni politycy zabrali głos

- Kandydatura Jana Marii Rokity na nowego RPO jest niewiążąca, ale gdyby okazało się, że żaden z trojga obecnych kandydatów nie uzyskuje poparcia parlamentu, warto byłoby do niej wrócić - ocenił w czwartek wicepremier, szef Porozumienia Jarosław Gowin, pytany o słowa prezydenta, które padły w rozmowie z Interią. - Proces zgłaszania kandydatów na RPO się zakończył - zwrócił z kolei uwagę szef PO Borys Budka.

Nie milkną komentarze po wywiadzie redaktora naczelnego Interii Piotra Witwickiego, z prezydentem Andrzejem Dudą. Prezydent w rozmowie z Interią przyznał, że "całkiem dobrym i wartym rozważenia kandydatem na rzecznika praw obywatelskich mógłby być Jan Maria Rokita". Według niego uczestniczył on w tworzeniu prawa i rozumie jego niedostatki, osobiście wiele doświadczył, a jego wyczucie spraw ludzkich może mieć wymiar szczególny.

Reklama

Rokita to uczestnik obrad Okrągłego Stołu, szef Urzędu Rady Ministrów w latach 1992-1993, jeden z liderów Platformy Obywatelskiej w początkach jej istnienia, a potem jej wiceprzewodniczący oraz przewodniczący klubu parlamentarnego.

Propozycja prezydenta odbiła się szerokim echem. Politycy do sprawy odnosili się także w czwartek. 

Gowin o możliwych scenariuszach

Odpowiadając w czwartek w Programie Trzecim Polskiego Radia na pytanie o ewentualną kandydaturę Rokity na RPO, wicepremier i szef Porozumienia Jarosław Gowin powiedział, że "bardzo się cieszy z wysunięcia tej kandydatury", ale, jak zaznaczył, "to jest jeszcze kandydatura niewiążąca".

- Jesteśmy przed głosowaniem w Sejmie nad trzema innymi kandydaturami, w tym kandydaturą pana ministra (wiceministra spraw zagranicznych Piotra Wawrzyka - red.), który został wysunięty przez obóz Zjednoczonej Prawicy - powiedział. 

Zarazem ocenił, że gdyby okazało się, że "żadna z tych trzech kandydatur nie uzyskuje poparcia parlamentu, warto wrócić do kandydatury Jana Rokity".

Pytany, czy Rokita "będzie w grze na poważnie i oficjalnie", Gowin stwierdził, że "wydaje się, iż nie będzie trudności z osiągnięciem poparcia w Sejmie, natomiast sytuacja w Senacie, przy każdej kandydaturze będzie pod znakiem zapytania". Nie wykluczył, takiego scenariusza, "że będziemy musieli podejść do wyboru rzecznika praw obywatelskich ponownie".

Budka: Prezydent powinien otworzyć regulamin Sejmu

Do pomysłu prezydenta odniósł się także w czwartek w TOK FM szef PO Borys Budka. 

- Przypominam panu prezydentowi, że proces zgłaszania kandydatów się zakończył (29 grudnia - red.). Jeśli ma takie pomysły, to mógłby skonsultować to we własnym obozie, o ile jakikolwiek własny obóz go słucha - powiedział.

- Mamy wspaniałą kandydatkę na RPO (mec. Zuzannę Rudzińską-Bluszcz - red.), zgłoszoną przez ponad 1000 organizacji pozarządowych. PiS niestety od dłuższego czasu blokuje wybór rzecznika. Śmiem twierdzić, że PiS będzie próbować zamknąć biuro rzecznika w tej formule przez Trybunał Konstytucyjny - ocenił. 

Zdaniem Budki "prezydent może mieć różne inicjatywy, ale najpierw powinien otworzyć regulamin Sejmu".

Tomczyk: PiS ma swojego kandydata. To nie Rokita

O pomysł prezydenta pytano też szefa klubu parlamentarnego KO Cezarego Tomczyka.

- Po pierwsze, chcę jasno powiedzieć, że KO ma swoją kandydatkę, czyli panią Zuzannę Rudzińską-Bluszcz, która jest też kandydatką większości opozycji, bo zarówno Polski 2050 Szymona Hołowni, jak i Lewicy - powiedział Tomczyk.

Szef klubu KO przypomniał, że także "PiS ma swojego kandydata - to nie jest Jan Maria Rokita". Tym kandydatem jest wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk.

Zaznaczył, że "mamy konflikt" między PiS-em a prezydentem, skoro PiS ma swojego kandydata. - Po drugie, jeżeli prezydent uważa, że Jan Maria Rokita sprawdziłby się na funkcji państwowej (...) - to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zatrudnił go w Kancelarii Prezydenta, bo zatrudnia tam takie osoby, które uciekają do NBP, kiedy tylko zobaczą wyższą pensję - ocenił Tomczyk.

- Jeżeli prezydent ma takie plany - może je ziścić w Kancelarii Prezydenta i znaleźć miejsce dla Jana Marii Rokity. Naszą kandydatką jest Zuzanna Rudzińska-Bluszcz - podkreślił szef klubu KO.

Pytany o to, czy ewentualna kandydatura Rokity na RPO byłaby do zaakceptowania, Tomczyk odpowiedział: "specjalnie nie".

- Jeżeli Zuzanna Rudzińska-Bluszcz nie uzyska większości w Sejmie, będziemy zastanawiać się nad kolejnymi krokami. Na pewno będziemy konsultować się w ramach opozycji - wyjaśnił szef klubu KO. Podkreślił, że Rudzińska-Bluszcz "jako jedyna jest w stanie zdobyć właśnie pozytywną opinię Senatu". 

Politycy szeroko komentują pomysł głowy państwa również na Twitterze. Pod jednym z wpisów pojawił się głos samego Andrzeja Dudy. Więcej TUTAJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje