Reklama

Reklama

Jan Filip Libicki: W najważniejszej dla nas sprawie koledzy z KO nie chcą nas wesprzeć

- Ze smutkiem przyjmuję fakt, że koledzy z KO są nadal niezdyscyplinowani i w najważniejszej dla nas sprawie dotyczącej ustawy o ochronie zwierząt, nie chcą nas wesprzeć. Będziemy o tym pamiętać i wyciągniemy z tego wnioski - mówi senator PSL Jan Filip Libicki.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki wziął w piątek (2 października) udział w spotkaniu z rolnikami w sprawie ustawy o ochronie zwierząt, zorganizowanym przez Kujawsko-Pomorską Izbę Rolniczą. Podkreślił na spotkaniu, że w Senacie możliwe są różne scenariusze i taktyki w sprawie ustawy o ochronie zwierząt. 

Reklama

- Chciałbym, żebyście państwo zrozumieli. Gdyby się zdarzyło, że powiemy, że niech ta ustawa w tym kształcie idzie do prezydenta, to nie odsądzajcie nas od czci i wiary, że się nią nie zajęliśmy. Tylko pomyślcie, że może okazać się, że była to dobra decyzja, bo jeżeli prezydent to zawetuje, to odrzucenie weta prezydenta wymaga trzech piątych w Sejmie, czyli jest trudniejsze do odrzucenia niż weto senackie - mówił Grodzki.

Libicki pytany o słowa marszałka Senatu powiedział, że jeżeli marszałek Grodzki ma jakąś wiedzę na temat tego, że prezydent Andrzej Duda chce zawetować tę ustawę, to niech się nią podzieli. - Nie musi się nią dzielić publicznie, ale dobrze by było, żeby powiedział, jakie jest stanowisko pana prezydenta w tej sprawie, bo na razie pan prezydent się nie określił, więc nie wiem, czy chce to zawetować, czy nie - podkreślił senator PSL.

- Ze smutkiem przyjmuję fakt, że jak rozumiem koledzy z Koalicji Obywatelskiej są nadal niezdyscyplinowani i że tak powiem w najważniejszej dla nas sprawie nie chcą nas wesprzeć - oświadczył Libicki. 

- Będziemy o tym pamiętać i wyciągniemy z tego właściwe wnioski - zadeklarował.

Nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt, która zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra i ograniczenie uboju rytualnego tylko do potrzeb krajowych związków wyznaniowych, zajmują się obecnie senackie komisje. Senat ma 13 października rozpatrywać zgłoszone podczas prac w komisjach poprawki.

W głosowaniu w Sejmie posłowie PSL opowiedzieli się przeciw uchwalaniu nowelizacji, a później zapowiedzieli zgłoszenie w Senacie poprawek do niej.

W środę w Polsat News wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL) ocenił, że jeśli senatorowie PO nie zagłosują za poprawkami PSL do noweli ustawy o ochronie zwierząt, wśród których trzy są fundamentalne, to ich obecność w większości senackiej może być zakończona. - Jeżeli te trzy nasze poprawki będą przez parlamentarzystów PiS i PO odrzucone, ja osobiście będę rekomendował, aby zakończyć obecność senatorów Polskiego Stronnictwa Ludowego w większości senackiej - oświadczył wicemarszałek Sejmu.

Większość w Senacie, którą tworzą przedstawiciele opozycji, liczy obecnie 52 senatorów, wśród których jest 3 senatorów KP-PSL.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje