Reklama

Reklama

Jak Polska zabezpiecza się przed wirusem z Chin? Szef GIS zabrał głos

Polskie oddziały pulmunologiczne i intensywnej terapii są gotowe na przyjęcie pacjentów zarażonych koronawirusem z Chin. "Polska jest bezpieczna. Nie ma żadnej paniki" - poinformował w poniedziałek w TVN24 główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas.

"Zrobiliśmy wszystko, by Polacy mieli poczucie bezpieczeństwa zdrowotnego. Wdrożyliśmy wcześniej, pewnie niż wszyscy, pewne procedury (...). Nie ma żadnej paniki. Mamy być mądrzy przed szkodą" - powiedział. Dodał, że mimo tego, że jest w tej chwili "poważna progresja" w związku z rozprzestrzenianiem się nowego wirusa, to "patrzymy na to ze spokojem".

Reklama

"Mamy nowe technologie, oddziały pulmonologiczne, intensywnej terapii przygotowane na przyjęcie pacjentów. Na bieżąco będziemy też informować, jak należy z tymi przypadkami postępować, jeżeli będziemy mieli pacjentów" - powiedział.

Pinkas odradził podróż do Azji Południowo-Wschodniej, szczególnie do Chin. 

Już 80 ofiar śmiertelnych wirusa

Chińska Narodowa Komisja Zdrowia poinformowała w poniedziałek, że liczba śmiertelnych ofiar koronawirusa wzrosła do 80, a osób zarażonych do 2744. W ostatnich 24 godzinach potwierdzono 769 nowych przypadków zachorowań, w tym pięć przypadków w Hongkongu i dwa w Makao.

Niewielkie liczby zachorowań stwierdzono w Tajlandii, na Tajwanie, w Japonii, Korei Południowej, USA, Wietnamie, Singapurze, Malezji, Nepalu, Francji i Australii. W Stanach Zjednoczonych potwierdzone przypadki zachorowań zarejestrowano w stanie Waszyngton, Chicago, w południowej Kalifornii i w Arizonie. Do wykrycia choroby doszło także w Kanadzie.

Prezydent Chin: Sytuacja jest poważna

Prezydent Chin Xi Jinping określił obecną sytuację jako "poważną" i poinformował, że rząd podejmuje wszelkie możliwe działania, aby zablokować podróże do zarażonych rejonów, a także zgromadzenia publiczne. W Polsce do szpitala trafiło na obserwację trzech studentów, którzy wrócili z Wuhan. Główny inspektor sanitarny zapewnił, że nic im nie grozi.

Jednocześnie zaznaczył, że polskie służby dyplomatyczne zrobią wszystko, by bezpiecznie sprowadzić Polaków, którzy przebywają w zagrożonych wirusem miejscach do kraju lub poza zamknięte chińskie miasta.

"Mam nadzieję, że uda się naszych obywateli sprowadzić bezpiecznie do Polski lub też w miejsca, które są bardziej bezpieczne niż zamknięte miasta. W tej chwili ok. 56 mln osób jest poddanych kwarantannie" - powiedział. W tej chwili, jak poinformował GIS, w Wuhan przebywa 23 Polaków.

"To się oczywiście zmienia. Nic na siłę nie możemy robić. Informujemy, jak należy się zachować. Przez dyplomację unijną w tej chwili prowadzone są rozmowy, żeby obywatele Unii, w tym Polacy, mogli tę strefę (objętą kwarantanną - red.) opuścić lub by mieli poczucie bezpieczeństwa zdrowotnego na miejscu" - zapewnił.

Lotnisko Chopina monitorowane

Główny inspektor sanitarny poinformował, że na bieżąco monitorowane jest też Lotnisko Chopina w Warszawie, tym bardziej że jest to węzeł przesiadkowy dla wielu turystów. Zbierane są informacje o każdym pasażerze przylatującym z Chin. Terminal, na którym lądują te samoloty, jest wydzielony. Ma też osobną wentylację.

"Prosimy też o analizę zdrowia pasażerów z Chin powiatowe inspekcje sanitarne" - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje