Reklama

Reklama

Hubert szuka rodziny, która zabierze go do domu

Nie ma domu, a wkrótce musi opuścić szpital. Dwuletni Hubert, którego porzucili rodzice, od ponad roku właściwie mieszka w Centrum Zdrowia Dziecka. Urodził się za wcześnie i wymaga intensywnej rehabilitacji.

Stan jego zdrowia poprawia się, dlatego sąd zdecydował, że ma trafić do placówki opiekuńczej. Lekarze i pielęgniarki warszawskiego centrum szukają dla niego troskliwej rodziny i nie mają wątpliwości, że tylko ona najlepiej pomogłaby mu w zdrowieniu.

Chłopiec urodził się jako wcześniak. Miał problemy z sercem, wzrokiem i układem pokarmowym. Po wielomiesięcznym leczeniu, w sierpniu lekarze zdecydowali, że jego stan jest na tyle dobry, że może opuścić placówkę. Malec ma skrócone jelito. Musi być odżywiany pozajelitowo przez dożylny cewnik. Centrum Zdrowia Dziecka zapewnia jednak specjalną pompę, dzięki której można podawać mu pokarm, a także przeszkolenie z jej obsługi.

Jeśli nie uda się znaleźć Hubertowi nowej rodziny, najprawdopodobniej trafi do placówki opiekuńczej w Ełku. To miejsce, do którego przekazywane są dzieci z pewnym stopniem niepełnosprawności. Mogą tam mieszkać dopóki nie staną się dorosłe. Po osiągnięciu 18. roku życia i nieznalezieniu opiekunów, trafiają do kolejnej placówki - dla niepełnosprawnych dorosłych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne