Reklama

Reklama

Hartwich: Będziemy w Sejmie nie tylko do Zgromadzenia NATO

Będziemy tutaj nie tylko do tego szczytu NATO, ale będziemy jeszcze dłużej - zapowiedziała w czwartek Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych, odnosząc się do zapowiadanej na koniec maja wiosennej sesji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO, które odbędzie się w Warszawie.

Pod koniec maja Sejm i Senat będą miejscem międzynarodowej debaty parlamentarnej o aktualnych wyzwaniach i zagrożeniach dla współczesnego bezpieczeństwa światowego. W tych dniach w Warszawie odbędzie się wiosenna sesja Zgromadzenia Parlamentarnego NATO z udziałem kilkuset parlamentarzystów z państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego, a także delegatów z krajów stowarzyszonych i obserwatorów.  

"Usłyszeliśmy chyba wczoraj, że 25, 26 i 27 maja jest tutaj szczyt NATO. I naprawdę, będziemy tutaj nie tylko do tego szczytu NATO, ale będziemy jeszcze dłużej, bo my nie zaprzestaniemy walki o godne życie naszych dzieci" - zapowiedziała Hartwich podczas czwartkowej konferencji prasowej.  

Reklama

Prośba do Jarosława Kaczynskiego

Hartwich ponownie zaapelowała do rządu o spełnienie postulatów protestujących. "Jest teraz taka sytuacja, że mieliśmy spotkanie z panem ministrem Michałkiewiczem, daliśmy nasz trzeci kompromis, obiecane było spotkanie - że po prostu przyjdzie tutaj pani minister Rafalska. A teraz słyszymy wczoraj, że pani minister Rafalska powiedziała, że ma już dość tych emocji" - zaznaczyła Hartwich. Jej zdaniem, należy "zabrać się do pracy", a nie "patrzeć na emocje".  

Jeden z protestujących niepełnosprawnych zwrócił się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z prośbą o to, by "pochylił się nad problemami niepełnosprawnych i powiedział to jedno słowo: 'pomożemy wam, jest zielone światło'".  

Alicja Jochymek dodała, że to "prezes Kaczyński ma ostatnie słowo, może je wygłosić i włączyć zielone światło dla osób niepełnosprawnych".  

Protest w Sejmie

Rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych protestujący od 18 kwietnia w Sejmie domagają się realizacji dwóch głównych postulatów. Chodzi o zrównanie renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy. W środę Sejm uchwalił ustawę, która zakłada, że renta socjalna wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł. Nowa regulacja ma wejść w życie 1 września 2018 r. z mocą od 1 czerwca.  

Drugi postulat to wprowadzenie dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie. Protestujący przedstawili w poniedziałek kolejną propozycję w tej sprawie: od września 2018 r. 250 złotych, od stycznia 2019 roku - dodatkowo 125 złotych i od stycznia 2020 r. również 125 złotych, co dałoby w sumie 500 złotych. 

Protestujący podkreślali w ostatnich dniach, że ustawa dot. szczególnych rozwiązań dla osób o znacznym stopniu niepełnosprawności nie spełnia ich postulatu dodatku rehabilitacyjnego w postaci 500 zł gotówki. Propozycję rządu nazywali "manipulacją" i podkreślali, że oczekują "żywej gotówki", nie zaś świadczeń rzeczowych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne