Reklama

Reklama

Hart ducha. Urodził się bez rąk i nóg, ale jest optymistą

Urodził się bez rąk i nóg, ale optymizmem i siłą mógłby zawstydzić niejednego zdrowego malkontenta. Skąd ta energia, kiedy kłopot na kłopocie, a wyzwań każdego dnia dziesiątki?

Piotr mówi, że to wszystko dzięki ludziom, których spotkał i ciągle spotyka. I przekonaniu, że nie ma rzeczy niemożliwych. Teraz przed nim kolejna próba.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne