Reklama

Reklama

"GW": 6 lekarzy postawiło błędną diagnozę. Kobieta zmarła

"Gazeta Wyborcza" informuje dziś o tragicznej historii z Bielska-Białej. W 2011 roku w jednym z tamtejszych szpitali zmarła kobieta, której stan błędnie zdiagnozowało aż sześciu lekarzy.

Do sądu trafił już akt oskarżenia przygotowany przez Prokuraturę Rejonową Bielsko-Biała-Południe przeciwko sześciorgu lekarzom - trzem mężczyznom i trzem kobietom. Sprawa dotyczy sprawy z 2011 roku i przypadku kobiety, która była wówczas w 31. tygodniu ciąży.

Jak podaje regionalny dodatek do "Gazety Wyborczej", kobieta zaraziła się grypą 16 lutego najprawdopodobniej od męża. Lekarz rodzinny nie stwierdził odchyleń od normy. Gdy gorączka nie ustępowała, 19 lutego kobieta zgłosiła się do szpitala. Tam w ciągu trzech dni była badana przez pięcioro lekarzy, którzy zalecali głównie leczenie objawowe. Dopiero 22 lutego - przy bardzo złym stanie pacjentki - zdecydowano o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia.

Dziecko urodziło się z niewydolnością krążeniowo-oddechową i wrodzonym zapaleniem płuc. Matkę przewieziono na OIOM z ostrą niewydolnością oddechową i masywnym zapaleniem płuc. "Rozpoznano tam u niej zarażenie wirusem grypy AH1N1, zapalenie płuc, wstrząs septyczny oraz niewydolność wielonarządową" - podaje "Gazeta Wyborcza". Kobieta zmarła 7 marca.

Reklama

Lekarze nie przyznają się do winy. Ordynatorowi oddziału patologii ciąży, na którym leżała kobieta, grozi do 3 lat więzienia. Pozostałym lekarzom do roku więzienia.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje