Reklama

Reklama

Grzegorz Schetyna: Jeden kandydat opozycji? Nie sądzę

Mamy pomysły, jeśli chodzi o prawybory, aby wybrać najlepszego kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta; w listopadzie będziemy gotowi, aby je zaprezentować. Nie sądzę, aby w pierwszej turze wyborów mógł wystartować jeden kandydata całej opozycji - powiedział lider PO Grzegorz Schetyna.

Schetyna pytany w czwartek programie "Rzecz o polityce", czy kandydatką Koalicji Obywatelskiej na prezydenta może być wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, odparł: "Mamy pomysły, jeśli chodzi o prawybory, żeby dojść do tej najlepszej kandydatury, takiej, która ma największe szanse". "W listopadzie będziemy gotowi, żeby zaprezentować cały pomysł z tym związany" - dodał.

Reklama

Dopytywany, czy chodzi o prawybory w całej opozycji czy tylko w PO, wyjaśnił, że "raczej w Koalicji Obywatelskiej".

"Nie sądzę, żebyśmy mogli doprowadzić do tego, żeby był jeden kandydat opozycji w pierwszej turze. To też są pewnego rodzaju prawybory, każde środowisko będzie chciało mieć swojego kandydata i wokół niego zbudować aktywność (...). Ważne jest, aby w drugiej turze opozycja mogła mieć takiego kandydata, który zmobilizuje całą nie-PiS-wską większość Polek i Polaków" - powiedział Schetyna.

Na pytanie, czy w grudniu dowiemy się, kto będzie kandydatem Platformy na prezydent, odparł: "Myślę, że tak". "Jeżeli wybory mogą być ogłoszone w styczniu, to grudzień, początek stycznia to jest ten czas, w którym PO, KO musi być do tego gotowa" - odparł Schetyna.

Pytany o potencjalnych kandydatów, w tym szefa RE Donalda Tuska, odparł, że politycy opozycji będą rozmawiać o tej ewentualnej kandydaturze. "Na pewno jego pozycja polityka europejskiego najwyższego poziomu daje ogromne gwarancje zbudowania bardzo dobrej kampanii i bardzo dobrej prezydentury" - powiedział Schetyna.

Zaznaczył, że dobrzy kandydaci są i w PO, i wokół Platformy. "Nie chcę przesądzać dzisiaj czy do takich obywatelskich prawyborów staną - jeżeli zdecydujemy się na prawybory - tylko członkowie PO czy też tacy, którzy mają popularność, pozycję - prezydenci miast, samorządowcy (...) Ja tutaj otwieram tę kwestię, a nie zamykam" - podkreślił Schetyna. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje