Reklama

Reklama

Grudziądz: 35-latek oskarżony o znęcanie się nad czterolatkiem

35-letni mężczyzna z Grudziądza usłyszał zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad 4-letnim synem swojej konkubiny. Chłopiec trafił do szpitala w poniedziałek. Jest w stanie krytycznym - poinformował zastępca prokuratora rejonowego w Grudziądzu Marcin Licznerski.

"Prowadzimy śledztwo ws. spowodowania ciężkich uszkodzeń ciała małoletniego mieszkańca Grudziądza oraz w sprawie znęcania się ze szczególnym okrucieństwem. Radosław M., konkubent matki dziecka, usłyszał zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem i spowodowania ciężkich obrażeń ciała" - wyjaśnił prokurator Licznerski.   

Podejrzany nie przyznał się do winy, przedstawił swoją wersję zdarzenia. W sprawie zatrzymana została również matka dziecka, która ma zostać przesłuchana w czwartek. Dlatego prokuratura nie zdradza treści wyjaśnień 35-letniego mężczyzny.   

Reklama

"Muszę zastrzec, że przyjęty opis i kwalifikacja czynu ma charakter wstępny, gdyż sytuacja jest dynamiczna. Dziecko przebywa w szpitalu i jest w stanie ciężkim - krytycznym. Według obecnej kwalifikacji czyn zarzucony Robertowi M. zagrożony jest karą do 10 lat pozbawienia wolności" - dodał Licznerski.   

Śledczy podejrzewają, że matka mogła się dopuścić zaniechań, które też noszą znamiona przestępstwa.   

"Nadal prowadzone są czynności w tej sprawie. Uruchomiliśmy procedury opiekuńcze związane z pozostałymi dziećmi, których jest jeszcze sześcioro. Zostały one na mocy wczorajszej decyzji sądu umieszczone w ośrodku opiekuńczym. Dziś małoletnie dzieci zostaną przesłuchane w Toruniu z udziałem biegłych psychologów" - poinformował prokurator.   

Chłopiec został przywieziony do szpitala w poniedziałek przez pogotowie ratunkowe. Wezwał je 35-letni konkubent matki dziecka, który twierdził, że dziecko spadło z łóżka. Po zbadaniu 4-latka lekarze zaalarmowali policję mając poważne podejrzenia, że chłopiec był bity. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy