Reklama

Reklama

Granica z Białorusią. Pogranicznicy wykryli rotację migrantów w koczowisku

Dwie nowe osoby odnotowała polska Straż Graniczna wśród koczujących na terytorium Białorusi przy granicy z Polską. "Znów rotacja" - przekazali pogranicznicy i opublikowali najnowsze zdjęcia z obozowiska koło Usnarza Górnego. Do godz. 16 w środę odnotowano 60 prób nielegalnego przekroczenia granicy. Wszystkie zostały udaremnione.

Według strażników na miejscu przebywa od 24 do 30 osób. 

"Służby białoruskie regularnie dostarczają cudzoziemcom jedzenie, napoje, ciepłe posiłki, opał do ogniska, a nawet papierosy i słodycze" - przekazano.

Do wpisu dołączono zdjęcia, na których widać koczujących mężczyzn, napoje i naczynie przypominające wojskowy termos polowy.


Ile prób przekroczenia granicy w sierpniu? Dane Straży Granicznej

Według informacji przekazanej przez ppor. Annę Michalską, w środę do godziny 16 funkcjonariusze Straży Granicznej odnotowali 65 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. - Wszystkie próby zostały udaremnione - zapewniła.

Reklama

Wcześniej funkcjonariusze SG na swoim profilu na Twitterze podsumowali też cały sierpień na granicy polsko-białoruskiej. Podano, że pogranicznicy odnotowali 3,5 tys. prób nielegalnego przekroczenia tej granicy. 

"Ponad 2,5 tys. prób zostało udaremnionych przez strażników granicznych. Zatrzymaliśmy prawie 1000 nielegalnych imigrantów" - zaznaczyła SG dodając, że rok temu w sierpniu nie było żadnej próby przekroczenia granicy polsko-białoruskiej.


Nieopodal Usnarza Górnego, po białoruskiej stronie granicy z Polską, od ponad 3 tygodni koczuje grupa migrantów chcących przedostać się na zachód. Ich obecność spowodowała zainteresowanie tą sytuacją ze strony mediów, aktywistów i niektórych polityków, którzy przyjeżdżają na miejsce. Były też próby przedostania się do koczujących. Polska Straż Graniczna, wspierana przez policję i wojsko, odgrodziła obszar kilkuset metrów, odsuwając od granicy z Białorusią postronnych.

Sąd nie uwzględnił wniosków o areszt podejrzanych o zniszczenie zasieków na granicy z Białorusią 

Premier Mateusz Morawiecki poinformował we wtorek, że Rada Ministrów postanowiła wystąpić do prezydenta o wprowadzenie stanu wyjątkowego na okres 30 dni w przygranicznym pasie, czyli na części województw podlaskiego i lubelskiego. Pas ten objąłby 183 miejscowości, w tym Usnarz Górny.

Szef MSWiA Mariusz Kamiński zapowiedział, że - jeśli prezydent Andrzej Duda zdecyduje się na wprowadzenie stanu wyjątkowego - restrykcje na obszarze przygranicznym minimalnie dotyczyć będą miejscowych. Wprowadzą natomiast istotne ograniczenia dla osób z zewnątrz. Jak mówił minister, nie będzie "żadnych wycieczek, żadnych happeningów i manifestacji".

Kryzys na granicy z Białorusią

Polska, Litwa, Łotwa i Estonia zarzucają Białorusi zorganizowanie przerzutu imigrantów na ich terytorium w ramach tzw. wojny hybrydowej. We wspólnym oświadczeniu premierzy Polski i krajów bałtyckich ocenili, że kryzys na granicach z Białorusią został zaplanowany i systematycznie zorganizowany przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Wezwali też władze białoruskie do zaprzestania działań prowadzących do eskalacji napięć.

W ubiegłym tygodniu komisarz Unii Europejskiej ds. migracji Ylva Johansson oświadczyła, że sytuacja na granicy polsko-białoruskiej nie jest kwestią migracji, ale częścią agresji Łukaszenki na Polskę, Litwę i Łotwę w celu destabilizacji UE. We wtorek unijni ministrowie spraw wewnętrznych przyjęli oświadczenie, w którym podkreślili m.in., że Unia Europejska będzie odpowiadać na próby instrumentalizacji nielegalnej migracji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama