Reklama

Reklama

Gowin: Trudno sądzić, żeby KRP nie podzieliła stanowiska Seremeta

Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin mówił w czwartek w Sejmie, że trudno sądzić, aby Krajowa Rada Prokuratury nie podzieliła stanowiska prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta dotyczącego konsekwencji wobec prokuratorów w związku ze sprawą Amber Gold.

W poniedziałek Seremet informował o przygotowaniu wniosku o dymisję szefa Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz oraz wniosków o dyscyplinarki dla opieszale prowadzących i nadzorujących postępowanie dotyczące Amber Gold.

Reklama

Szef Krajowej Rady Prokuratury Edward Zalewski zapowiedział, że wniosek o zgodę na odwołanie prokurator rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz może być zbadany 18 września.

Gowin odpowiadał w czwartek wieczorem w Sejmie na pytania posłów zadane w debacie nad informacją rządu dotyczącą działań instytucji państwowych w sprawie spółki Amber Gold. Pytanie o ewentualne działania w przypadku nieuwzględnienia wniosku prokuratora generalnego przez KRP zadał Wojciech Szarama (PiS).

Gowin o możliwości odzyskania środków

- Ustawodawca precyzyjnie określił przypadki, kiedy można odwołać szefa prokuratury przed upływem kadencji. Jako jedną z przyczyn wskazano niewłaściwe wykonywanie powierzonych obowiązków; trudno sądzić, żeby wobec tak wielu stwierdzonych nieprawidłowości KRP nie podzieliła stanowiska prokuratora generalnego - ocenił minister.

Gowin zapowiedział także, że w piątek na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości ukaże się informacja dotycząca prawnych możliwości odzyskania środków przez poszkodowanych w sprawie Amber Gold. - W chwili obecnej trudno ocenić, na ile skuteczne mogą być te działania i w jakim zakresie pozwolą one odzyskać środki pieniężne powierzone spółce; będzie to zależeć od ustaleń co do wielkości majątku spółki. Różne wstępne szacunki mówią o kilkudziesięciu milionach - zaznaczył.

"Chcę przestrzec"

Szef resortu sprawiedliwości przypomniał, że trwają już prace nad nowelizacją przepisów, która da sądowi rejestrującemu spółkę automatyczny dostęp do Krajowego Rejestru Karnego na temat osób mających zasiadać we władzach tej spółki. Dodał, że gdy uchwalano te przepisy 11 lat temu nie było możliwości informatycznych połączenia tych danych.

- Chcę przestrzec, żeby działalność niewątpliwego aferzysty i przestępcy, jakim jest Marcin P., nie doprowadziła do tego, że sięgniemy po środki kontrolne, które sparaliżują funkcjonowanie sądów i sparaliżują funkcjonowanie gospodarki - powiedział minister. Dodał, że organy państwa muszą się kierować zasadą zaufania do obywateli i przedsiębiorców pod warunkiem, że "jej dopełnieniem będą sprawne sądy i prokuratura".

Interesuje cię sprawa Amber Gold? Kliknij, żeby włączyć powiadomienia o najświeższych informacjach na ten temat

Raport specjalny serwisu BIZNES ws. Amber Gold

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy