Reklama

Reklama

Gowin: Są posłowie zainteresowani Godziną dla Polski

Niektórzy posłowie Platformy, PSL i z partii opozycyjnych sondują możliwość przyłączenia się do Godziny dla Polski - przekonywał dziś Jarosław Gowin w Szczecinie podczas regionalnej konwencji swej inicjatywy.

Gowin powtórzył także, że w pierwszej dekadzie grudnia odbędzie się zjazd zwolenników inicjatywy. - Jedno jest jasne, wystawimy listę w wyborach samorządowych, natomiast w grudniu w Warszawie podejmiemy decyzję, czy tworzymy nową partię i czy wystawiamy listę w wyborach do Parlamentu Europejskiego - powiedział.

Reklama

- Są posłowie i Platformy, i PSL, i niektórzy posłowie z partii opozycyjnych, którzy sondują możliwość przyłączenia się do nas, ale o wszystkich decyzjach personalnych będziecie państwo w odpowiednim momencie informowani - mówił Gowin.

- Proszę pamiętać też o jeszcze jednej rzeczy, odłączenie się zaledwie dwóch posłów od koalicji rządzącej musiałoby doprowadzić do przedterminowych wyborów. My też stoimy przed trudnym dylematem, czy w tak złożonej sytuacji gospodarczej, w jakiej się znajdujemy, przedterminowe wybory to jest najlepsze rozwiązanie dla Polski - dodał.

"My się dziś nie oglądamy na słupki"

Pytany przez dziennikarzy, ilu posłów jest zainteresowanych jego inicjatywą, Gowin odpowiedział: "Przyszłość pokaże. Jak państwo wiecie, notowania Platformy nie wyglądają optymistycznie. My się dziś nie oglądamy na słupki poparcia dla poszczególnych partii, nie zajmujemy się też przyciąganiem posłów z Platformy czy innych ugrupowań. Budujemy nowy obóz polityczny" - powiedział.

Na pytanie czy europoseł PO Sławomir Nitras jest zainteresowany Godziną dla Polski, Gowin odpowiedział, że Nitras jest "rozczarowany" PO, ale "jednocześnie zapowiada, że poziom jego rozczarowania nie jest aż tak wysoki, żeby chciał - przynajmniej na razie - odchodzić z Platformy".

Na początku października Nitras zrezygnował z kierowania szczecińską PO. Swoim przeciwnikom, w tym szefowi struktur regionalnych partii Stanisławowi Gawłowskiemu zarzucił "pompowanie" kół w Szczecinie i napisał o tym list do premiera. Donald Tusk uznał list za "demonstrację rozżalenia", a nie "problem do załatwienia".

Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Gowin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje