Reklama

Reklama

​Gowin: Liczę, że w maju będziemy mieli za sobą spór z KE

"Jestem przekonany, że jest bardzo duża szansa na porozumienie z Komisją Europejską, liczę na to, że w maju będziemy mieli ten niepotrzebny spór za sobą" - powiedział w piątek wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

O szansę na porozumienie polskiego rządu z KE Gowin był pytany na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie. 

Reklama

Wicepremier zapowiedział, że rząd Mateusza Morawieckiego będzie kontynuował dialog z Komisją Europejską. "Trochę nas martwi to, że wysuwane są kolejne roszczenia w momencie, w którym wydawało się, że jesteśmy już o krok od porozumienia. Będziemy jednak po pierwsze - analizować stanowisko Komisji, po drugie - przedstawimy swoje kontrargumenty. Jestem przekonany, że szansa na porozumienie jest bardzo duża" - ocenił Gowin, lider partii Porozumienie.

"Liczę na to, że w maju będziemy mieli ten niepotrzebny spór z Komisją Europejską już za sobą" - dodał.

"Europa na zakręcie"

Polityk wyraził przy tym pogląd, że "Europa znajduje się na zakręcie". "I Polska to jest najmniejszy problem unijny. Dużo poważniejsze problemy Unia Europejska ma w swoim jądrze, w wielu krajach, które dużo wcześniej niż Polska weszły w skład Unii, czy wręcz były krajami założycielskimi" - zaznaczył Gowin.

We wtorek wiceszef KE Frans Timmermans ocenił w Luksemburgu, że w rozmowach z Polską w sprawie praworządności poczyniono postępy, ale potrzebne są dalsze działania. Minister Szymański deklarował gotowość do dalszych zmian, ale nie pod presją międzynarodową.

W dyskusji ministrów ds. europejskich w Luksemburgu na temat Polski wypowiedziały się wszystkie państwa członkowskie, w zdecydowanej większości wspierając dialog KE z Polską. Z nieoficjalnych informacji ze źródeł dyplomatycznych wynika, że Francja i Niemcy wskazywały, iż praworządność to kwestia zasadnicza, a konkretne rezultaty rozmów są konieczne. Kilka krajów członkowskich mówiło też o wpływie praworządności na wspólny rynek UE. Po stronie Polski opowiedziały się Węgry.

Timmermans - według relacji dyplomatów - oświadczył za zamkniętymi drzwiami, że przyjęte przez polski parlament ustawy sądowe nie rozwiązują problemów, na jakie wskazała KE. Mówił, że potrzebne jest "solidne rozwiązanie". Zwrócił się też do bułgarskiej prezydencji, by na następnym posiedzeniu Rady UE ds. ogólnych sprawa Polski została ponownie omówiona.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne