Reklama

Reklama

Główne ustalenia podkomisji ds. katastrofy smoleńskiej

Powołana przez szefa MON Antoniego Macierewicza podkomisja do spraw zbadania tragedii smoleńskiej przedstawiła swoje dotychczasowe ustalenia ws. przebiegu katastrofy. Wśród nowych ustaleń znalazła się m.in. kwestia domniemanego fałszowania nagrań z czarnych skrzynek.

W udostępnionej przez Ministerstwo Obrony Narodowej prezentacji czytamy, że zapisy rejestratorów były zmanipulowane i okrojone. 

"3 sekundy wycięte z polskiej skrzynki"

Reklama

"Z polskiej skrzynki wycięte zostały ok. 3 sekundy, z rosyjskiej ok. 5 sekund" - oświadczył jeden z członków zespołu, prof. Kazimierz Nowaczyk. Dodatkowe 5 sekund udało się odszyfrować dzięki znalezionemu plikowi źródłowemu z rejestratora. 

"Nie wykryto urządzenia ostrzegawczego"

Podkomisja twierdzi, że nie wykryto zapisów urządzenia technicznego ostrzegającego pilotów o niebezpiecznej odległości od gruntu.

"Przeniesione elementy wraku"

Brytyjczyk Frank Taylor uważa, że analiza zdjęć satelitarnych dowodzi przeniesieniu elementów wraku. Niektóre fragmenty samolotu miały zostać znalezione sześć miesięcy po katastrofie. 

Przewodniczący podkomisji Wacław Berczyński dodał, że szczątki samolotu znajdowały się 60 m. przed "brzozą pancerną" a kolejny odłamek 30m. przed drzewem.

Wiele odłamków miało być spalonych i okopconych jeszcze przed upadkiem na ziemię. 

 

"Nie zidentyfikowano głosu gen.Błasika"

Zespół podkomisji poinformował ponadto, że w kokpicie Tu-154M nie zidentyfikowano głosu gen. Andrzeja Błasika.  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje