Reklama

Reklama

Gen Koziej: Największe ryzyko to agresja z zaskoczenia

W obliczu przeprowadzanych w Rosji na coraz większą skalę manewrów wzrasta niebezpieczeństwo dokonania agresji z zaskoczenia na większą skalę i do tego musimy się przygotować - ocenił na antenie TVP Info szef BBN gen. Stanisław Koziej.

Zdaniem gen. Kozieja, najlepszą formą zabezpieczenia przed takim scenariuszem są precyzyjne systemy rozpoznania. - Szeroko rozumiany wywiad - zawodowy, techniczny, elektroniczny oraz w cyberprzestrzeni, bo tam najwięcej się dzieje - wyjaśniał. -  Dzisiejsze systemy broni są tak zinformatyzowane, że one funkcjonują właśnie w cyberprzestrzeni. Odpowiedni monitoring ryzyko zaskoczenia minimalizuje -  dodał.

Reklama

Zaznaczył, że właśnie z tych powodów armia kładzie nacisk na rozwój systemów informacyjnych, a w planach jest teraz wejście w technologie satelitarne, żeby - jak wyjaśniał - "mieć swoje, a nie polegać na czyichś".

Gen. Koziej twierdzi też, że w obliczu wzrastającej aktywności lotniczej Rosji, powinniśmy pokazywać, że bronimy swojej przestrzeni. -  Niestety, trzeba iść na pewne ryzyko. Rosjanie prowokują, naruszają przestrzeń powietrzną albo latają bardzo blisko jej granicy, a NATO do tej pory tego nie robiło - tłumaczył. 

W opinii szefa BBN, nieprawdą jest, że najważniejsze są środki konwencjonalne. - Mimo wszystko dzisiaj najważniejsza jest obrona powietrzna, przeciwrakietowa, systemy rozpoznania, zwiadu, mobilności - mówił.






Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy