Reklama

Reklama

Gabriela Morawska-Stanecka: Ta ustawa jest sprzeczna z konstytucją

"Ja sobie w ogóle nie wyobrażam, co można by w niej poprawiać, bo ona jest generalnie cała zła" - skomentowała wicemarszałek Senatu projekt ustawy sądowej PiS. Zapowiedziała też, że jeśli trafi ona do izby wyższej, zostanie odrzucony.

Wicemarszałek Senatu była pytana w środę przez dziennikarzy o poselski projekt ustawy o ustroju sądów powszechnych i o Sądzie Najwyższym, która będzie zapewne rozpatrywana przez Sejm w czwartek, a także o przygotowywane do niej poprawki.

Reklama

"To jest taka ustawa, że ja sobie w ogóle nie wyobrażam, co można by w niej poprawiać, bo ona jest generalnie cała zła" - powiedziała. "Ta ustawa jest po prostu nie do przyjęcia"

Stwierdziła, że od samego początku przedstawicieli ugrupowania Jarosława Gowina odnosili się do ustawy "powściągliwie", więc nie dziwi jej, że teraz forsują poprawki.

Dopytywana była też, czy z Senatu wyjdzie wniosek o odrzucenie tej ustawy w całości. "Ależ oczywiście" - odpowiedziała. "Nie wyobrażam sobie czegoś innego, ta ustawa jest sprzeczna z konstytucją, sprzecza z prawem europejskim, sprzeczna z opiniami Komisji Weneckiej, jest nie do przyjęcia" - dodała.

"Powolny polexit"

Zdaniem Morawskiej-Staneckiej uchwalenie tej ustawy "oznacza powolny polexit". "Ta ustawa zakazuje sędziom stosowanie wyroku TSUE. To co to oznacza? Że Polska po prostu wychodzi z Unii Europejskiej" - oceniła.

Prawdopodobnie w czwartek Sejm przeprowadzi pierwsze czytanie projektu zmian w ustawach Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz ustawy o Sądzie Najwyższym - poinformował w środę szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Według niego, autorzy zmian przygotowali poprawki do projektu.

Zapytany o ocenę opinii Biura Analiz Sejmowych dotyczącej projektu zmian w Prawie o ustroju sądów powszechnych i ustawy o Sądzie Najwyższym Terlecki przyznał, że opinia jest krytyczna dla proponowanych rozwiązań. "No tak, ale jednocześnie autorzy przygotowali już poprawki, które - myślę - wychodzą naprzeciw tym wnioskom BAS" - zaznaczył polityk.

Złożony w zeszłym tygodniu projekt PiS zakłada między innymi wprowadzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działania o charakterze politycznym.

Krytyczna opinia BAS

Do projektu sporządzona została opinia BAS. Stwierdzono w niej między innymi, że proponowane przepisy dotyczące kwestii dyscyplinarnych rodzą poważne ryzyko stwierdzenia naruszenia zasady niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Jak dodano w konkluzjach tej opinii "w zakresie, w jakim projektowana ustawa przewiduje odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za przewinienie służbowe w postaci oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa polegającej na odmowie stosowania przepisu ustawy, jeżeli uprzednio jego niezgodności z konstytucją lub umową międzynarodową (...) nie stwierdził Trybunał Konstytucyjny (...) należy uważać za naruszenie zasady pierwszeństwa prawa Unii Europejskiej przed prawem polskim w rozumieniu, jakie nadał jej Trybunał Sprawiedliwości na tle obowiązku lojalnej współpracy".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje