Reklama

Reklama

​"Fakt": Protestujący przed domem Jarosława Kaczyńskiego byli nagrywani?

Na dwie i pół godziny przed sobotnim protestem koło domu prezesa PiS pojawił się nieoznakowany biały bus. Mężczyźni, którzy z niego wysiedli, zamontowali tam kamery. Po proteście zostały zdjęte - czytamy w "Fakcie".

O zamontowaniu kamer nie został poinformowany warszawski magistrat.

Reklama

Policja, MSWiA oraz rzecznik koordynatora służb specjalnych oświadczyli, że nie mają z tą akcją nic wspólnego.

"To mogła być Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego albo służby Antoniego Macierewicza" - mówi "Faktowi" były oficer wywiadu.

Więcej w "Fakcie".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy