Reklama

Reklama

"Fakt": Prezes NIK stanie przed sądem

PiS wprowadza procedurę uchylenia immunitetu Krzysztofa Kwiatkowskiego, prezesa NIK. Oznacza to wstęp do jego usunięcia. Najwyższa Izba Kontroli jest następną po Trybunale Konstytucyjnym instytucją, w której Prawo i Sprawiedliwość robi porządki - donosi dziennik „Fakt”.

Jak poinformował dziennik "Fakt", w Sejmie jest już projekt ustawy, który umożliwi oskarżenie prezesa NIK - Krzysztofa Kwiatkowskiego.

Reklama

Odwołanie prezesa nie udało się w kadencji poprzedniego Sejmu. Pomimo zamieszania w aferę ustawiania konkursów na wysokie stanowiska w NIK, Kwiatkowski nadal sprawował swoją funkcję.

Prezesa NIK chroni immunitet. Do momentu uchylenia tej ochrony, prokuratora nie może postawić mu zarzutów.

"Fakt" donosi, że wniosek w sprawie uchylenia immunitetu Krzysztofa Kwiatkowskiego trafił do Sejmu już we wrześniu. Sejmowa Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich nie rozpatrzyła go jednak, twierdząc, że nie ma do tego kompetencji. Uznano, że prezes NIK powinien odpowiadać przed Trybunałem Stanu.

Zdaniem PiS, Krzysztof Kwiatkowski powinien jak najszybciej stracić immunitet, by następnie trafić przed oblicze sądu karnego. Złożony projekt ustawy precyzuje zasady zatrzymania, aresztowania i pozbawienia immunitetu urzędników takich, jak prezes NIK, Rzecznik Praw Obywatelskich, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych czy posłów i senatorów.

Prokuratura chce postawić prezesowi NIK zarzuty przekroczenia uprawnień. W tej sprawie zarzuty usłyszał również były poseł PSL Jan Bury. Według śledczych niezgodnie z prawem wpływali oni na przebieg konkursów na stanowiska kierownicze w NIK, m.in. w Rzeszowie i w Łodzi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne