Reklama

Reklama

"Fakt": Poseł PiS stanowczo o łowiectwie

Wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki naraził się swoim partyjnym kolegom – podaje w sobotę "Fakt". Wszystko przez kategoryczne określenie łowiectwa.

Bogucki odpowiadał w Sejmie na pytania związane ze stanem walki z afrykańskim pomorem świń. Niepowodzenia rządu w tej sprawie wytłumaczył problemem z polkim łowiectwem.

Reklama

"Gdybyśmy mieli łowiectwo zmilitaryzowane, wysłalibyśmy je, by wystrzelało wszystkie dziki" - powiedział wiceminister, podkreślając ochotniczy charakter łowiectwa w naszym kraju.

Chwile później padły jednak słowa, które miały zaatakować opozycję.

"Łowiectwo jest poubeckie!" - stwierdził Bogucki. "No bo przecież ubowcy byli myśliwymi za komuny, bo normalny człowiek nie dostał pozwolenia na broń" - wyjaśnił wiceminister.

Zaznaczył także, że aby być myśliwym trzeba było należeć do ORMO, PZPR lub PSL.

Jak stwierdza "Fakt", słowa Boguckiego obraziły nie tylko "opozycyjnych" miłośników łowiectwa, ale  także kolegów z własnej partii, którzy również znani są z zamiłowania do polowań.

Więcej w "Fakcie".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy