Reklama

Reklama

"Fakt": Policyjna ochrona prezesa PiS

Nad bezpieczeństwem Jarosława Kaczyńskiego, oprócz jego prywatnej ochrony, czuwają także nieumundurowani policjanci – podaje piątkowy „Fakt”. Dziennik zastanawia się, z czyjego rozkazu funkcjonariusze pilnują prezesa.

Jak donosi "Fakt", Jarosław Kaczyński udał się ostatnio na Powązki. Uwagę reportera gazety przykuł fakt, że za samochodem prezesa PiS, w którym podróżował wraz ze swoją ochronę, poruszał się inny pojazd - srebrna Kia.

Reklama

"Jarosław Kaczyński jest objęty stałą ochroną" - powiedział asp. szt. Mariusz Mrozek z KSP w rozmowie z "Faktem", a kierowca srebrnego samochodu jest funkcjonariuszem stołecznej policji.

Jak zaznaczył reporter dziennika, tego dnia nie było żadnego protestu, a Kaczyńskiemu, jako szeregowemu posłowi, ochrona policji nie przysługuje.

Z kolei były oficer Agencji Wywiadu w rozmowie z "Faktem" stwierdził, że dodatkowa ochrona i kamery pod domem prezesa to gra pozorów, a policja wykorzysta "kruczki prawne, by śledzić opozycję".

Więcej w dzisiejszym "Fakcie".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje