Reklama

Reklama

Expose Waszczykowskiego: PiS zadowolone, opozycja krytykuje

Opozycja zgodnie krytykuje poranne expose ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego. Dokładnie odwrotne zdanie na temat wystąpienia mają przedstawiciele PiS.

W czwartek w Sejmie szef MSZ Witold Waszczykowski przedstawił założenia polskiej polityki zagranicznej w roku 2017. Potem odbyła się debata plenarna. Minister Waszczykowski był nieobecny na jej części. Prowadzący obrady wicemarszałek Joachim Brudziński wyjaśnił, że trwa wizyta premiera Irlandii i szef MSZ towarzyszy premier Beacie Szydło. "Nie jest to intencjonalne opuszczenie Sejmu" - powiedział Brudziński.

PO: Krótkowzroczność i chaos

W debacie głos zabrał m.in. lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Polityka zagraniczna PiS jest "krótkowzroczna, nieodpowiedzialna i chaotyczna" - ocenił polityk.

Reklama

"Ten rok oceniamy jako zły rok dla polskiej dyplomacji, zły rok dla polskiej polityki zagranicznej. Nie można zaklinać rzeczywistości" - ocenił Schetyna.

Według lidera PO, polska polityka zagraniczna musi mieć charakter strategiczny i ponadpartyjny. Zarzucił PiS, że takiej polityki przez miniony rok nie prowadził.

"Polityka zagraniczna państwa polskiego to była polityka zagraniczna na usługach partii władzy. To była polityka zagraniczna państwa PiS. Mówię to z przykrością, dlatego że podporządkowaliście tę politykę i pan swoją funkcję do funkcji ministra spraw partyjnych" - zwrócił się Schetyna do szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego.

Nowoczesna: Seria błędów i gaf

Odnosząc się do porannego expose Ryszard Petru, szef Nowoczesnej powiedział, że jednym z pierwszych zadań przyszłego rządu będzie odbudowa pozycji Polski w Europie "jako państwa, które jest poważne, przewidywalne, które UE traktuje jako wspólny projekt i wspólną inwestycję, a nie jako zagrożenia dla suwerenności narodowej".

"Przez ostatni rok polityka zagraniczna realizowana przez ministra Waszczykowskiego, to seria strategicznych błędów i dyplomatycznych gaf" - ocenił Petru.

Powiedział, że na początku 2017 r. sytuacja międzynarodowa jest znacznie trudniejsza niż rok temu. Wskazał m.in. na Brexit, wybór Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zaznaczył, że Europę czeka ponadto "trudny rok wyborczy".

"W krótkim okresie czasu rząd PiS zaprzepaścił unikalną możliwość, aby Polska odgrywała ważną rolę w polityce międzynarodowej, aby była źródłem stabilności, a nie źródłem kłopotów" - ocenił Petru. Według niego, "a 2016 r. polska polityka zagraniczna poniosła kompletne fiasko".

PSL: Dzielicie Polskę i Polaków

Llider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił natomiast, że choć szef dyplomacji poświęcił w swoim expose wiele miejsca bezpieczeństwu, to zapomniał o jego fundamentach. "Bezpieczeństwo nie polega tylko i wyłącznie na silnej armii, czy na byciu w sojuszu. Jedno i drugie, i tego uczy nas historia, zawodzi" - mówił Kosiniak-Kamysz.

Według niego fundamentalną sprawą dla bezpieczeństwa państwa jest zbudowanie wspólnoty narodowej. "O tej wspólnocie mówiliście bardzo dużo w kampanii wyborczej, tylko od czasu zwycięstwa wyborczego robicie wszystko, żeby tej wspólnoty nie było. Ciągle dzielicie Polskę i Polaków" - powiedział lider PSL.

Kukiz'15: Efektów nie widać

Zdaniem posła klubu Kukiz'15 Grzegorza Długiego, "Polska wkracza w 2017 r. bez jakiejkolwiek koncepcji polityki zagranicznej'. Ocenił on, że zarówno w ubiegłorocznym, jak i tegorocznym expose ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego było bardzo wiele "gładki słów". "Tyle tylko, że efektów po roku pracy nowego MSZ-u nie widać" - dodał.

"Rok 2016 nie był łatwy dla Polski i nie tylko dla Polski - dla całego świata. To był rok poważanych wyzwań, to był rok, kiedy Wielka Brytania postanowiła odpłynąć od Europy, a prezydent USA z wigorem realizuje obietnice wyborcze, zaczęło się tworzenie nowej ery w Ameryce" - mówił Długi.

Jak przypomniał w ubiegłorocznej debacie nad informacją ministra spraw zagranicznych klub Kukiz'15 podkreślał, że polska polityka zagraniczna "ma być polityką polską, a nie partyjną". "Niestety nie zauważyliśmy żadnej ewolucji w tym aspekcie, a tym bardziej żadnej rewolucji" - ocenił.

Według Długiego polska polityka zagraniczna nastawiona jest na hasła, które są skierowane do polskiego elektoratu. Wśród tych haseł wymienił "podmiotowość, powstanie z kolan, godność, historię".

"Nie wiadomo, czy więcej w naszej polityce zagranicznej jest romantyzmu i chaosu, czy pragmatyzmu i długofalowej realizacji racji stanu" - stwierdził.

PiS: Odzyskaliśmy podmiotowość

Zupełnie odmiennego zdania jest Małgorzata Gosiewska (PiS), według której "polska dyplomacja pomyślnie uporała się z zadaniem podnoszenia rangi i znaczenia naszego kraju w polityce światowej".

Gosiewska podkreśliła, że szef MSZ przedstawił "całościową wizję" polskiej polityki zagranicznej. Poinformowała, że klub PiS akceptuje tezy przedstawione przez Waszczykowskiego. "Dzięki panu, panie ministrze, polska polityka zagraniczna odzyskała w końcu podmiotowość" - powiedziała posłanka PiS.

"Expose pozwala wierzyć, że Polska polityka zagraniczna nie zejdzie z wybranej drogi. Przeciwnicy aktualnych rządów nie zdołają zdestabilizować sytuacji w Polsce i wokół niej przez stwarzanie wrażania, że ich partykularne interesy są interesami całego narodu" - zaznaczyła.

Posłanka PiS chwaliła działania rządu w związku z kryzysem migracyjnym. Jak oceniła, Polska "wykazała stanowczą postawę wobec prób narzucenia państwom UE przez gremia unijne określonych kwot dyslokacji uchodźców".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje