Reklama

Reklama

Ewakuacja lotniska Chopina w Warszawie

Zakończyła się ewakuacja lotniska im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Wszystkie strefy są dostępne dla pasażerów - poinformowały władze portu. Lotnisko zostało ewakuowane po tym, jak pojawiła się informacja, że może być podłożony ładunek wybuchowy. Wcześniej z tego samego powodu ewakuowano lotnisko w Modlinie. Doniesienia o zagrożeniu bezpieczeństwa okazały się fałszywe.

Radio Zet informuje, że zatrzymano już sprawcę fałszywych alarmów na obu lotniskach. Mężczyznę ujęto w Starachowicach. 

Reklama

Decyzja o ewakuacji lotniska Chopina została podjęta po otrzymaniu informacji o podłożeniu ładunku wybuchowego. Informację potwierdziła lotniskowa straż pożarna i stołeczna policja - informuje internetowy serwis "Gazety Wyborczej". "Wysłaliśmy tam dwie nasze jednostki. W tej chwili trwa ewakuacja obu terminali" - powiedział w rozmowie z "GW" oficer dyżurny straży pożarnej. 

Straż graniczna przeszukała lotnisko. Część pasażerów czekała w samolotach, a część w innej strefie - dowiedziało się Radio Zet.


Ewakuacja Modlina

Z kolei lotnisko w Modlinie otrzymało informację o zagrożeniu bezpieczeństwa po godz. 18. 

"Terminal został ewakuowany, a służby lotniskowe przystąpiły do czynności sprawdzających. Po godzinie 19 alarm został odwołany, służby nie wykryły żadnego zagrożenia i ewakuacja została zakończona" - czytamy w komunikacie na Facebooku. 

Fałszywy alarm nie spowodował opóźnień ani przekierowań samolotów w Modlinie.

Ok. 30-letniego mężczyznę podejrzanego o dwa fałszywe alarmy na lotniskach w Modlinie i w Warszawie, zatrzymali we wtorek wieczorem policjanci. Grozi mu nawet osiem lat więzienia. Sprawca wtorkowego alarmu prawdopodobnie będzie musiał pokryć zarówno straty obu lotnisk i jak i koszty akcji służb.



Dowiedz się więcej na temat: Warszawa | Modlin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama