Reklama

Reklama

Ewa Kopacz: Nasza polityka prorodzinna nie wymaga reklamy

- Dzięki (polityce prorodzinnej – przyp.red.) Polacy czują się bezpieczniejsi nie tylko w rodzinie, ale i w pracy - powiedziała premier Ewa Kopacz. Jej zdaniem obietnice PiS dot. rodziny zmieniają się pod wpływem kampanii wyborczych.

W wieczornym wywiadzie dla TVP Info Kopacz powiedziała, że jej rząd wykonał bardzo wiele pracy na rzecz poprawienia sytuacji rodzin wielodzietnych. Przypomniała niektóre rozwiązania polityki prorodzinnej wprowadzone przez rząd, m.in. urlop rodzicielski, Kartę Dużej Rodziny, program Maluch na Uczelni oraz wzrost nakładów na żłobki.

Reklama

- Stawiamy na to, by rodzina wielodzietna w Polsce czuła się bezpiecznie i zachęcamy, by dzieci rodziło się więcej - mówiła.

Im dalej, tym gorzej

Premier była pytana o zapowiedzi PiS, zgodnie z którymi na drugie, trzecie i kolejne dziecko rodzice otrzymają 500 zł dofinansowania. Jest to jeden z priorytetów programu Beaty Szydło, kandydatki PiS na premiera.

Według Kopacz propozycja PiS już zmieniła się na niekorzyść rodzin.

- Jeszcze nie tak dawno, w kampanii prezydenckiej, słyszeliśmy, że (ma być 500 zł) na każde dziecko  - komentowała premier. - Im dalej od kampanii prezydenckiej (...) a bliżej wyborów parlamentarnych, słyszymy, że to będzie na drugie, trzecie i kolejne. Na pierwsze dostaniemy tylko wtedy, gdy będzie to dziecko z ubogiej rodziny - podkreśliła Kopacz.

Największy sukces

Jako jeden z największych sukcesów polityki prorodzinnej rządu PO-PSL premier wymieniła kwestię urlopu rodzicielskiego. Przekonywała, że jego otrzymanie nie jest zależne od sytuacji materialnej; od tego, "czy ktoś jest dobrze usytuowany w gospodarce", czy ma "stałą pracę, dużo zarabia, czy też nie".

Sejm uchwalił w czerwcu nowelizację ustawy o świadczeniach rodzinnych, która wprowadza świadczenie rodzicielskie w wysokości 1 tys. zł miesięcznie dla rodziców, którym urodzi się dziecko, a którzy nie mogą skorzystać z urlopu - np. bezrobotnych i studentów. Jest to realizacja zapowiedzi Kopacz z expose, że od 2016 r. z urlopów rodzicielskich będą mogli skorzystać wszyscy rodzice bezrobotni, pracujący na umowy o dzieło, studenci i rolnicy.

Dla studentek i rolniczek

Według Kopacz jest to lepsze rozwiązanie niż wprowadzone przez PiS becikowe dla wszystkich matek - niezależnie od dochodu.

- Czy to jest studentka, czy rolniczka; czy ta osoba ma umowę o pracę, czy o dzieło. Wszystkie te panie, po urodzeniu dziecka, nie dostaną - jak do tej pory - 1 tys. zł (becikowego), tylko dostaną przez 12 miesięcy po 1000 zł. Dostaną 12 tysięcy - przekonywała.

Karta Dużej Rodziny

Kopacz podkreśliła ponadto, że podczas kampanii prezydenckiej wręczyła milionową Kartę Dużej Rodziny, zapewniającej zniżki rodzinom wielodzietnym.

Ogólnopolska Karta Dużej Rodziny (dotyczy rodzin wychowujących przynajmniej troje dzieci) została wprowadzona w czerwcu ubiegłego roku - najpierw na mocy rządowego programu, a od początku tego roku na podstawie ustawy. W całej Polsce wystąpiło o nią już ponad 1,2 mln osób.

Budujemy "maluchy"

Premier podkreśliła też, że nakłady na żłobki i przedszkola, zaplanowane w projekcie budżetu na rok 2016, są większe o 50 mln zł.

- Budujemy "maluchy" - przedszkola i żłobki przy wyższych uczelniach - by studentki, które jeszcze w trakcie studiów zdecydują się na dziecko, mogły spokojnie to dziecko oddać do przedszkola i nie opuszczać zajęć, nie rezygnować ze swoich ambicji - mówiła.

Projekt nowelizacji ustawy o PIT i CIT przewidujący ulgi podatkowe na tworzenie i prowadzenie żłobków, klubów dziecięcych i przedszkoli przyzakładowych znajduje się obecnie w Sejmie.

 - Ta polityka prorodzinna, którą prowadzimy nie wymaga reklamy; sama się broni - oceniła Kopacz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy