Reklama

Reklama

Elbląg: Wciąż nie wiadomo, czy dojdzie do ślubowania prezydenta elekta

Na piątek w Elblągu zwołano sesję Rady Miasta, na której ślubowanie ma złożyć prezydent elekt Jerzy Wilk (PiS). Wciąż jednak nie wiadomo, czy do tego dojdzie, ponieważ ugrupowania w Radzie nie mogą dojść do porozumienia w sprawie wyboru przewodniczącego.

Sesja Rady Miejskiej, na której zaplanowane jest ślubowanie Wilka, po którym ma on objąć urząd prezydenta, rozpocznie się o godz. 10.

Reklama

Najważniejszym punktem obrad będzie wybór przewodniczącego Rady Miasta. Zgodnie z ustawą o samorządzie tylko on ma prawo zwołać - jeszcze w tym samym dniu - kolejną sesję, na której nastąpi uroczyste zaprzysiężenie prezydenta.

Wybór przewodniczącego Rady musi nastąpić bezwzględną większością głosów przy obecności co najmniej połowy 25-osobowego składu. Żadne z czterech ugrupowań, które zdobyły mandaty w nowej Radzie, nie ma jednak większości; 10 radnych ma PiS, 7 - PO, 5 - SLD i 3 komitet wyborczy Witolda Wróblewskiego, związanego z PSL.

Jak ustaliła PAP w rozmowach z liderami ugrupowań, które weszły do Rady, wśród kandydatów na przewodniczącego, oprócz Marka Pruszaka z PiS, wymienia się Janusza Nowaka z SLD. PO raczej nie wysunie swego kandydata na przewodniczącego rady.

Szef klubu radnych SLD Janusz Nowak przyznał w rozmowie, że jest brany pod uwagę. Jak dodał ostateczne decyzje zapadną przed sesją w piątek na spotkaniu z Wilkiem. Pytany dlaczego SLD nie poprze kandydata PiS, powiedział, że partia ta, mimo iż ma najwięcej radnych w samorządzie, nie uzyskała większości, dlatego - jak podkreślił - "ugrupowania w Radzie muszą się dogadać, co do podziału funkcji".

Marek Pruszak, kandydat PiS na przewodniczącego pytany, jakie są szanse, by nim został, odpowiedział, że to zależy "od rozmów i ustaleń, które wciąż prowadzi Jerzy Wilk". Rozmowy będą trwać jeszcze w czwartek i piątek - zaznaczył.

Antoni Czyżyk z klubu PO powiedział, że "Platforma raczej nie będzie ubiegać się o funkcję przewodniczącego". Natomiast, jego zdaniem, podział pozostałych funkcji w radzie najlepiej gdyby się odbył zgodnie z parytetem. Pytany czy PO będzie w opozycji, odparł, że "radni tego ugrupowania na pewno nie będą przeszkadzać prezydentowi w jego działaniach na rzecz Elbląga".

Witold Wróblewski powiedział, że "radni jego komitetu nie będą, ani w koalicji, ani w opozycji". - Będziemy popierać dobre pomysły służące mieszkańcom - ocenił.

Od kilku dni prezydent elekt Jerzy Wilk rozmawia z liderami ugrupowań na temat utworzenia ewentualnej większościowej koalicji, ale taka koalicja raczej nie powstanie.

Z rozmów z liderami ugrupowań wynika, że jest "pomysł zawarcia ponadpartyjnego porozumienia dla dobra Elbląga". 

Jak podkreślił Janusz Nowak z SLD "nie chodzi jednak o sporządzanie konkretnej umowy na piśmie, ale wsparcie prezydenta w jego działaniach na rzecz wyprowadzenia miasta z sytuacji kryzysowej". Antoni Czyżyk z PO dodał, że "będzie to raczej rodzaj dżentelmeńskiej umowy o współpracy".

Do czasu nadania depeszy PAP nie udało się skontaktować z Jerzym Wilkiem. We wtorek mówił on, że przewodniczącym rady miasta powinien zostać Marek Pruszak z PiS, czyli z ugrupowania, które ma najwięcej radnych. Wyraził wówczas przekonanie, "że żadne z ugrupowań nie będzie blokować wyboru przewodniczącego, bo taka obstrukcja nie miałaby sensu".

Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Kaczyński | Jerzy Wilk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy