Reklama

Reklama

Ekspert o relacjach Polski z Niemcami: Nieufność i konieczność współpracy

Expose Witolda Waszczykowskiego pozwala, zdaniem niemieckiego eksperta Kaia-Olafa Langa, wysnuć wniosek, że polityka rządu w Warszawie wobec Berlina będzie "mieszanką nieufności i zrozumienia, iż dalsza współpraca jest jednak konieczna".

- W swoim expose Waszczykowski naszkicował jasną hierarchię partnerów Polski w Unii Europejskiej, pokazując, gdzie jest w tym układzie miejsce Niemiec - powiedział Lang w piątek w rozmowie z dziennikarzem PAP w Berlinie.

Reklama

- Na pierwszym miejscu minister umieścił Wielką Brytanię, potem kraje Grupy Wyszehradzkiej i Europy Północnej, a dopiero na trzecim miejscu Niemcy - przypomniał ekspert z renomowanego niemieckiego think tanku Fundacja Nauki i Polityki, doradzającego także rządowi.

Zdaniem Langa szef polskiego MSZ, pomimo umieszczenia Niemiec na "skromnym miejscu", zasygnalizował jednak "pewne zainteresowanie" kontynuacją współpracy. Minister nie określił Niemiec mianem najważniejszego politycznego partnera, ale nazwał je "najważniejszym sąsiadem i partnerem gospodarczym". Lang dodał, że Waszczykowski mówił w Sejmie o "remanencie" w relacjach polsko-niemieckich, podkreślając, że minister użył słowa "mały" remanent.

- To próba utrzymania równowagi pomiędzy dążeniem do podmiotowości w kwestiach bezpieczeństwa, w UE i wobec Niemiec, co ma się manifestować w zdecydowanym reprezentowaniu własnych interesów, a uznaniem znaczenia Niemiec i chęcią ułożenia sobie stosunków z Berlinem - wyjaśnił ekspert.

"PiS ma inne wyobrażenie o Unii niż poprzedni rząd"

Zdaniem Langa expose "zawiera przesłanie: istnieje szansa na pragmatyczną współpracę", ale jaka będzie w rzeczywistości polityka wobec Niemiec, "zobaczymy w najbliższych miesiącach".

Jak podkreślił ekspert, "zmiana paradygmatu" nastąpiła w polityce Polski wobec Unii Europejskiej. - W polityce wobec UE PiS reprezentuje inną filozofię, ma inne wyobrażenie o Unii niż poprzedni rząd - wyjaśnił.

Mówiąc o polityce wobec Niemiec, Lang zauważył, że Warszawa będzie próbowała "współpracować ściśle z Niemcami w gospodarce", a w kwestiach politycznych "być z nimi w miarę możliwości w kontakcie". Jego zdaniem nie powstał jeszcze spójny program polityki wobec Niemiec. - Będzie to mieszanka nieufności i zrozumienia, że dalsza współpraca jest konieczna - powiedział Lang. Jego zdaniem można więc w tym przypadku mówić o "połowicznej zmianie paradygmatu".

Ekspert przewiduje, że niemieckie władze będą "bardzo ostrożne wobec Polski" i że będą "unikały komentowania stanu polskiej praworządności i demokracji". - Niemcy nie chcą, by problem, dokąd zmierza Polska, stał się bilateralnym problemem niemiecko-polskim - uważa Lang. - Krytyka, jeżeli będzie miała miejsce, będzie wyrażana w sposób bardzo dyskretny - zaznaczył ekspert.

"W relacjach polsko-niemieckich są cztery obszary grożące wybuchem"

W relacjach polsko-niemieckich istnieją, jego zdaniem, cztery trudne obszary grożące "potencjalnie wybuchem": energia, polityka wschodnia, migracja i polityka bezpieczeństwa. Jak powiedział, w polityce bezpieczeństwa, w tym w kluczowej z polskiego punktu widzenia kwestii umocnienia wschodniej flanki NATO, "istnieje możliwość zbliżenia".

Zdaniem eksperta Polska "odchodzi od sztywnej formuły stałego stacjonowania wojsk NATO" - nie tyle ze względu na opór Niemiec, ile raczej ze względu na "brak entuzjazmu dla tego pomysłu w USA". "Na szczycie NATO w Warszawie możliwy jest kompromis" - ocenił Lang.

Z najbardziej konfliktogenny obszar Lang uznał projekt Nord Stream 2. "Jeżeli ten projekt zostanie zrealizowany, zaszkodzi to istotnie współpracy polsko-niemieckiej i podsyci nieufność" - ocenił. Zdaniem eksperta rząd Niemiec nie ma możliwości zablokowania tej inwestycji, jednak niezależnie od tego Warszawa w razie zrealizowania projektu obarczy Berlin odpowiedzialnością.

Zdaniem Langa Waszczykowski użył w expose pojęć takich jak "asertywność" czy "podmiotowość", którym "trudno coś zarzucić", jednak "decydujące będzie ich stosowanie w praktyce".

- Nie trzeba kochać Niemiec, można być wobec nich nieufnym, ale powinno się działać w poczuciu odpowiedzialności za całą Europę - powiedział Lang.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje