Reklama

Reklama

Ekspert o "Nocnych Wilkach": Prztyczek w nos dla Polski

Na obecność "Nocnych Wilków" w Katyniu możemy patrzeć jako na "prztyczek w nos" pod adresem Polski, ale jest to też element gry propagandowej skierowanej na rosyjski rynek - powiedziała ekspertka PISM Anna Maria Dyner.

Dyner podkreśliła, że "Nocne Wilki" to grupa motocyklowa, która bierze udział w "wykonywaniu polityki historycznej Władimira Putina". - Dotyczy to nie tylko świąt państwowych, czczenia wielkiej wojny ojczyźnianej - bo tak określana jest II wojna światowa w Rosji, ale też polityki imperialnej Rosji. Sami Rosjanie pokazali rolę motocyklistów z "Nocnych Wilków" w procesie aneksji Krymu - dodała.

- Widać wyraźnie, że ta grupa jest wykorzystywana przez rosyjskie władze, ale też daje się wykorzystywać - z jeżdżenia w takie miejsca zrobili swojego rodzaju markę i z tego są znani w Europie - zaznaczyła.

Reklama

Straż Graniczna nie wpuściła w poniedziałek do Polski grupy rosyjskich motocyklistów, deklarujących, że są z Memoriału Drogami Chwały. W trakcie kontroli okazało się, że nie spełniają kryteriów wjazdu i pobytu w Polsce. Według nieoficjalnych informacji grupa związana jest z "Nocnymi Wilkami".

Rosjanie mieli w ramach rajdu upamiętniającego 70. rocznicę zwycięstwa nad faszyzmem przejechać przez Polskę do Niemiec.

Nocne Wilki" to nacjonalistyczny klub motocyklowy, zaprzyjaźniony z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Trasa ich rajdu miała prowadzić z Moskwy, przez Białoruś, Warszawę, Wrocław, Brno, Bratysławę, Wiedeń, Monachium, Pragę, Torgau i Karlshorst do Berlina. W sumie ok. 6 tys. kilometrów.

Rosyjscy motocykliści wystartowali w sobotę z Moskwy, a w niedzielę dotarli do Katynia, gdzie uczcili pamięć polskich oficerów zamordowanych wiosną 1940 roku przez NKWD z rozkazu Józefa Stalina; w obu częściach memoriału - polskiej i rosyjskiej - złożyli kwiaty. Według planów, po wjechaniu do Polski mieli przyjechać do Warszawy. Jednym z etapów ich przejazdu przez Polskę miała być też wizyta w b. obozie Auschwitz-Birkenau.

W ubiegłym tygodniu przez Polskę przejechał grupa Rosjan i Białorusinów, w ramach rajdu samochodowego Dobrowolnego Stowarzyszenia Wspierania Armii Floty i Lotnictwa (DOSAAF). W ten sposób uczcili 70. rocznicę zwycięstwa Związku Radzieckiego nad hitlerowskimi Niemcami. Złożyli kwiaty m.in. na Cmentarzu Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje